"Dane okazały się neutralne dla rynku. Początkowo wysoki poziom deficytu nieco wystraszył dealerów, ale po bliższym przyjrzeniu się okazało się, że struktura nie jest taka zła" - powiedział analityk walutowy Banku Handlowego Marcin Bilbin. NBP podał, że deficyt obrotów bieżących w lutym 2002 roku spadł do 789 mln USD z 847 mln USD w styczniu i wzrósł wobec lutego 2001 roku, kiedy wyniósł 463 mln USD. Według Dariusza Rosatiego z RPP deficyt obrotów bieżących, w ujęciu dwunastomiesięcznym, po lutym spadł do około 3,6 proc. PKB z 3,9 proc. PKB po styczniu. Skonsolidowany deficyt obrotów bieżących po dwóch miesiącach 2002 roku wzrósł do 1.636 mln USD z 1.419 mln USD po dwóch miesiącach 2001 roku. Analitycy 14 ankietowanych przez PAP najbardziej aktywnych banków przewidywali, że deficyt obrotów bieżących w lutym spadnie do 548,57 mln USD z 847 mln USD w styczniu. Prognozy deficytu obrotów bieżących mieściły się w przedziale 215-802 mln USD. Wartość eksportu w lutym miała wynieść (średnia z 13 prognoz) 2,32 mld USD, a importu 3,17 mld USD. "Rynek udał się na świąteczny odpoczynek. Ostatnim dniem prawdziwego handlu była środa, kiedy to poznano decyzję RPP, a traderzy otwierali krótkoterminowe pozycje w złotych" - powiedział Bilbin. RPP zdecydowała w środę o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział w czwartek, że perspektywa ożywienia w gospodarce, a co za tym idzie wzrost popytu konsumpcyjnego, przemawia za ostrożnością w obniżaniu stóp procentowych. "Po świętach nie oczekujemy zwiększenia aktywności ani grających na walucie, ani klientów korporacyjnych. Złoty powinien być stabilny" - powiedział Bilbin.