Reklama

Otwórzcie zagranicę

Przedstawiciele towarzystw emerytalnych mają sporo pomysłów, jak poprawić i uczynić tańszą reformę emerytalną. Uważają także, że nie da się poprawić zarządzania polskimi spółkami bez wprowadzenia konkurencji, czyli zwiększenia limitów inwestycji OFE za granicą. Na razie jednak plany rządu idą w innym kierunku.

Publikacja: 18.04.2002 08:56

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, zrzeszająca większość istniejących PTE, przedstawiła szereg propozycji, które mogłyby poprawić reformę emerytalną. Czasami chodzi o drobiazgi. Przykładowo, PTE muszą co roku informować klientów swoich OFE o stanie ich rachunków. Ustawa każe to robić listem poleconym.

- Ze względu na zwroty itd. jeden list polecony kosztuje nas średnio 3,5 zł - wyliczył Tomasz Bańkowski, szef IG PTE oraz prezes PTE Pekao. - Łącznie daje to ponad 37 mln zł rocznie. Gdybyśmy robili to listem zwykłym, byłoby to tańsze o 2/3.

A rząd, choć oficjalnie optuje za niższymi kosztami systemu, funduje ich wzrost, co widać w podniesieniu opłaty na nadzór.

- Rośnie ona z 9 gr od osoby do 1,3 zł rocznie, czyli o 1400% - powiedział Tomasz Frontczak, wiceprezes Izby i szef PTE AIG. - Ta różnica może wydawać się niewielka, ale w przypadku mojego PTE oznacza to wzrost opłat na nadzór z 80 tys. zł do 1 mln zł rocznie.

Tymczasem sytuacja OFE nie poprawia się. Nie zmienia się przepustowość systemu komputerowego ZUS i nadal powiększa się jego zadłużenie wobec - co podkreślali wczoraj przedstawiciele Izby - klientów OFE.

Reklama
Reklama

- Jeśli wziąć pod uwagę liczbę przekazywanych składek, okazuje się, że Zakład przekazuje tylko 75 składek na każde 100 rachunków i że ten stosunek jest mniej więcej taki sam, jak w roku 1999 - powiedział Michał Szczurek, wiceprezes Izby i szef PTE ING Nationale-Nederlanden. - Mało tego, ostatnio ten stosunek się obniżył do 70 składek na 100 rachunków.

Jego zdaniem, zadłużenie ZUS wobec klientów OFE można oszacować na 6,2 mld zł. Na dodatek, nadal ono rośnie. Dlatego zaliczkowe przekazanie tych długów funduszom emerytalnym niczego nie załatwi, bo za jakiś czas znowu trzeba będzie spłacać długi, które rosną w tempie ok. 2,5 mld zł rocznie.

Poza tym, nadal niedobrze wyglądają możliwości inwestycyjne funduszy emerytalnych. I nie chodzi tylko o niewielką liczbę spółek, ale o to, że zarządzanie nimi, zwłaszcza pod kątem interesu akcjonariuszy, pozostawia wiele do życzenia. I nie poprawi się tego inaczej niż tylko poprzez zwiększenie konkurencji, czyli szersze otwarcie rynków zagranicznych dla OFE.

- Jakość zarządzania nie poprawi się do momentu, dopóki nie będziemy mogli wybierać między np. polską cementownią, z kosztami zarządu na poziomie 30% przychodów i programem opcji dla menedżmentu rzędu 10% akcji spółki rocznie za nic, a cementownią czeską, z kosztem zarządu na poziomie 15% przychodów i opcjami na 5% spółki uzależnionymi od wzrostu jej wartości - powiedział Adam Chełchowski, wiceprezes PTE Winterthur, przewodniczący Rady Inwestycyjnej przy IG TE.

Tymczasem rząd zapowiedział, że na razie nie ma mowy o wzroście limitu inwestycji zagranicznych. W zamian zaś OFE dostaną możliwość kupowania akcji prywatyzowanych spółek czy też pozwolenie na inwestycje w instrumenty pochodne.

- Jesteśmy wdzięczni rządowi za te propozycje, ale mamy wrażenie, iż strategia rządowa powinna obejmować okres do roku 2005, gdy zostanie zharmonizowane prawo unijne, dotyczące inwestycji funduszy emerytalnych - powiedział T. Bańkowski.

Reklama
Reklama

Poza tym, nie wiadomo, czy w zamian za te ułatwienia rząd nie będzie oczekiwał od OFE pomocy w sfinansowaniu np. programu modernizacji infrastruktury kraju. Nieoficjalnie bowiem wiadomo, że przedstawiciele rządu sondowali OFE, czy byłyby zainteresowane inwestycjami w papiery dłużne związane z programami inwestycyjnymi. Jednak przedstawiciele OFE twierdzą, iż trudno im mówić o konkretach, bo tych im po prostu nie przedstawiono.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama