Historia sprawy sięga połowy ubiegłego roku. Wówczas to akcjonariusze Suwar wyraźnie się poróżnili. Według Petre Manzelova, wiceprzewodniczącego rady nadzorczej, prezes zarządu Henryk Owczarek przestał ukrywać, iż zamierza wycofać spółkę z GPW. Jej publiczny charakter w sytuacji gdy nie udało się pozyskać z rynku kapitału w drodze emisji, bardziej przeszkadzał niż pomagał.
Zdaniem P. Manzelova, prezes Owczarek nie zamierzał jednak tego zrobić w sposób standardowy, czyli poprzez decyzję akcjonariuszy i serię wezwań. W skrócie jego pomysł można opisać jako próbę przeniesienia całego majątku do niepublicznej spółki-córki Suwary Packing, a następnie przejęcie jej i pozostawienie na giełdowym parkiecie tzw. wydmuszki.
Z kolei według Henryka Owczarka i przekazanych przez niego PARKIETOWI informacji, na przełomie sierpnia i września 2001 roku otrzymał on od Petre Manzelova propozycję uczestniczenia w przedsięwzięciu przeniesieniu majątku Suwar do Suwar Packing. - Petre Manzelov poinformował mnie, że ma plan szybkiego wyprowadzenia majątku ze spółki, a samych Suwar z giełdy - twierdzi prezes.
Następnie wiceprzewodniczący rady nadzorczej miał ponaglać członków zarządu Suwar o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Na początku listopada ubiegłego roku przesłał do spółki opinię sporządzoną przez radcę prawnego. Wynikało z niej, że grupa akcjonariuszy skupionych wokół P. Manzelova, posiadająca 21% akcji upoważniających do 19,6% głosów, ma gotowy scenariusz pokierowania losami spółki.
Spółka-córka najważniejsza