Reklama

Przestępstwa w Suwarach

Nawet 5 lat więzienia i 5 mln zł grzywny grozi Henrykowi Owczarkowi, prezesowi zarządu Suwar. Jak już wcześniej informował PARKIET, wszystko wskazuje na to, iż działał on na szkodę spółki. Ponadto nie przestrzegał prawa o obrocie publicznym. Sprawa trafiła już do warszawskiej prokuratury. Również KPWiG wszczęła postępowanie. Prezes Suwar odpiera zarzuty i sam składa wnioski do prokuratury.

Publikacja: 26.04.2002 08:39

Historia sprawy sięga połowy ubiegłego roku. Wówczas to akcjonariusze Suwar wyraźnie się poróżnili. Według Petre Manzelova, wiceprzewodniczącego rady nadzorczej, prezes zarządu Henryk Owczarek przestał ukrywać, iż zamierza wycofać spółkę z GPW. Jej publiczny charakter w sytuacji gdy nie udało się pozyskać z rynku kapitału w drodze emisji, bardziej przeszkadzał niż pomagał.

Zdaniem P. Manzelova, prezes Owczarek nie zamierzał jednak tego zrobić w sposób standardowy, czyli poprzez decyzję akcjonariuszy i serię wezwań. W skrócie jego pomysł można opisać jako próbę przeniesienia całego majątku do niepublicznej spółki-córki Suwary Packing, a następnie przejęcie jej i pozostawienie na giełdowym parkiecie tzw. wydmuszki.

Z kolei według Henryka Owczarka i przekazanych przez niego PARKIETOWI informacji, na przełomie sierpnia i września 2001 roku otrzymał on od Petre Manzelova propozycję uczestniczenia w przedsięwzięciu przeniesieniu majątku Suwar do Suwar Packing. - Petre Manzelov poinformował mnie, że ma plan szybkiego wyprowadzenia majątku ze spółki, a samych Suwar z giełdy - twierdzi prezes.

Następnie wiceprzewodniczący rady nadzorczej miał ponaglać członków zarządu Suwar o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Na początku listopada ubiegłego roku przesłał do spółki opinię sporządzoną przez radcę prawnego. Wynikało z niej, że grupa akcjonariuszy skupionych wokół P. Manzelova, posiadająca 21% akcji upoważniających do 19,6% głosów, ma gotowy scenariusz pokierowania losami spółki.

Spółka-córka najważniejsza

Reklama
Reklama

Finałem działań obu skłóconych stron były opisywane już wcześniej przez PARKIET wydarzenia z marca 2002 roku. Wówczas to Henryk Owczarek, jednocześnie główny akcjonariusz Suwar, kupił w ramach podwyższenia kapitału 105 udziałów w spółce Suwary Packing. Zapłacił za nie według wartości nominalnej (1 tys. zł), czyli jedyne 105 tys. zł. W ten sposób przejął kontrolę nad 51,2% spółki-córki.

Firma ta ma jednak wyjątkową pozycję w strukturze grupy chemicznej. Generuje ponad połowę przychodów (spółka zajmuje się produkcją opakowań plastikowych), a dodatkowo oceniana jest jako centrum zysków. Ma także kilkuprocentowy pakiet Suwar. Zatem - lekko licząc - jest warta kilkadziesiąt razy więcej, niż zapłacił za nią prezes Owczarek.

Niestety, szans na tak okazyjne kupno udziałów Suwar Packing nie mieli pozostali akcjonariusze spółki-matki. Prezes, będąc równocześnie szefem spółki zależnej, zataił bowiem informację o podwyższeniu kapitału. Nic więc dziwnego, że inwestorzy zażądali wyjaśnień w tej sprawie. Jak ustalił PARKIET, odpowiedzi prezesa uznano za dalece niesatysfakcjonujące.

Akcje tylko dla wybranych

Inwestorzy interesują się także transakcjami, jakie Suwary Packing i zarząd Suwar przeprowadziły na akcjach spółki-matki. Spółka zależna kilka tygodni wcześniej informowała bowiem o sprzedaży blisko 14,5 tys. akcji spółki-matki z około 66 tys. posiadanych. Co ciekawe, tego samego dnia (22 lutego 2002 roku) podobną liczbę akcji spółki-matki kupili członkowie zarządu Suwar. Transakcje zawarto po cenie 7,65 zł za walor.

Transakcje te przeprowadzono zatem po cenach nieco niższych od giełdowych. Zrobiono to w sytuacji, gdy Suwary Packing deklarowały, że akcje Suwar zamierzają trzymać. Ponadto Witold Kowalczuk, jeden z większych inwestorów indywidualnych w Suwarach, właściciel ponad 5% głosów, zapewnił PARKIET, iż składał ofertę kupna papierów po cenie wyższej o około 20% od tej z transakcji z zarządem.Według zarządu Suwar, sprzedaż akcji po niższych cenach miała wiązać zarząd ze spółką i motywować jego członków do lepszej pracy. Z kolei zdaniem P. Manzelova, faktyczny cel tych operacji był zupełnie inny. Pozbywając się pakietu Henryk Owczarek mógł przejąć ponad połowę Suwar Packing bez obawy, że jednocześnie zacznie kontrolować ponad 25% Suwar. To bowiem wymaga zezwolenia Komisji.

Reklama
Reklama

Z kolei według H. Owczarka, scenariusz wydarzeń był taki, że kilka tygodni po złożeniu propozycji wyprowadzenia majątku ze spółki zarząd Suwar odmówił uczestniczenia w projekcie. - Wówczas Petre Manzelov oświadczył, że zrealizuje swój plan niezależnie od działań zarządu - utrzymuje H. Owczarek. Wobec tego, wraz z pozostałymi członkami zarządu, prezes podjął działania mające uniemożliwić przeniesienie majątku do Suwar Packing.

Takim prewencyjnym działaniem miało być opisane wcześniej podwyższenie kapitału w spółce-córce o 105 udziałów, które objął H. Owczarek. Jego zdaniem, zapobiegło to realizacji wrogiego przejęcia Suwar i - jak to określił - unicestwienia tej firmy.

Przestępstwa się mnożą

Z uzyskanych przez PARKIET od P. Manzelova informacji wynika, że niejako "przy okazji" Henryk Owczarek popełnił jeszcze kilka mniejszych i większych wykroczeń. To zaś wystarczyło, by P. Manzelov, jako akcjonariusz mniejszościowy i jednocześnie wiceprzewodniczący rady nadzorczej Suwar, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Trafiło ono do KPWiG oraz Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Mam pełną jasność co do tego, że zarząd działał w sposób zamierzony i zorganizowany. Wygląda na to, że Henryk Owczarek pomylił korzyści spółki z własnymi - mówi P. Manzelov. Łącznie jego zawiadomienie wylicza osiem przestępstw.

Informacje o złożeniu zawiadomienia potwierdza Aleksander Chłopecki, wiceprzewodniczący KPWiG. - Otrzymaliśmy zawiadomienie. Ze swojej strony dodam, że Komisja sama wszczęła dwa tygodnie temu postępowanie w sprawie Suwar. Dotyczy ono przede wszystkim naruszenia obowiązków informacyjnych - twierdzi A. Chłopecki.

Reklama
Reklama

Konkretnie chodzi o artykuł 81 prawa o publicznym obrocie, którego naruszenie zagrożone jest karą administracyjną, o której mowa w art. 85. Grozi za to nałożenie na spółkę kary pieniężnej do wysokości 500 tys. zł lub wydanie decyzji o wykluczeniu z publicznego obrotu. Ponadto, już nie w ramach postępowania administracyjnego, Komisja analizuje kwestie związane z ewentualnym naruszeniem art. 174 i 176 (pierwszy z nich dotyczy naruszenia obowiązków informacyjnych, drugi manipulacji kursami). Najwyższe możliwe kary wynikające z tych przepisów to grzywna do 5 mln złotych i kara pozbawienia wolności do lat pięciu.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Prezes Suwar zawarł bowiem bez zgody walnego zgromadzenia umowę dzierżawy praktycznie całego majątku spółki przez spółkę-córkę. Dokonał tego po cenach odbiegających od rynkowych i to aż na 15 lat z możliwością przedłużenia. Takie umowy, wraz z opisanymi wcześniej transakcjami wewnątrz grupy, mają znamiona działania na szkodę firmy i akcjonariuszy.

To zaś "podpada" już pod kodeks cywilny i kodeks karny. Z tego pierwszego tytułu można domagać się odszkodowania, z drugiego zaś - może grozić nawet 5 lat więzienia. KPWiG, a konkretnie jej przewodniczący, może też sam wystąpić jako prokurator w sprawie cywilnej. Aleksander Chłopecki twierdzi, iż taka ewentualność również może być brana pod uwagę, ale wymaga uprzednio przeprowadzenia dokładnej analizy stanu prawnego.

Dodajmy, że z uzyskanych przez PARKIET informacji wynika, iż lada dzień podobne zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa powinien złożyć jeszcze PTE Pekao SA (nie chce on tego oficjalnie potwierdzić) oraz przynajmniej jeden członek rady nadzorczej - Tomasz Krysztofiak. - Potwierdzam, że zamierzam dokonać tego w najbliższych dniach - mówi reprezentant rady.

Prezes Owczarek kontratakuje

Reklama
Reklama

Tymczasem prezes Suwar nie pozostaje dłużny grupie skłóconych z nim ak19 kwietnia br. sam skierował wniosek do prokuratury. Tym razem rejonowej w Pabianicach, gdyż tam mieści się siedziba spółki. Chodzi mu o ustalenie, czy przez Petre Manzelova został popełniony czyn zabroniony, szkodzący spółce.

Petre Manzelov nie wypiera się bynajmniej faktu zamówienia wspomnianej opinii prawnej. Podkreśla jednak, że postarał się o nią na zamówienie prezesa. - Już na pierwszej stronie opinii wyraźnie jest zaznaczone, że zainteresowanymi transakcją są akcjonariusze posiadający 47,2% akcji (46,9% głosów). W śród nich jest prezes zarządu Henryk Owczarek - odpowiada P. Manzelov.

Dodajmy, że z opublikowanych właśnie wyników skonsolidowanych za rok ubiegły wynika, że przychody ze sprzedaży grupy Suwar osiągnęły 30 mln zł. Zysk netto sięgnął zaś 440 tys. zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama