Istotnym przejawem słabej koniunktury jest niespodziewany spadek produkcji przemysłowej. W I kwartale zmalała ona o 3,4%, głównie pod wpływem niewielkiego popytu wewnętrznego. Gospodarstwa domowe ograniczyły zakupy artykułów konsumpcyjnych i w efekcie sprzedaż detaliczna zmniejszyła się w lutym po raz pierwszy od pięciu miesięcy. Szczególnie mały był popyt na samochody. W marcu sprzedano ich mniej o 18%, a w kwietniu o 13%.
Spadek popytu konsumpcyjnego jest szczególnie niekorzystnym zjawiskiem, zważywszy że we Włoszech wpływa on w 60% na tworzenie produktu krajowego brutto. W tej sytuacji nadzieje na szybką poprawę koniunktury są obecnie znacznie słabsze niż na początku roku.
Jaśniejszym punktem jest rosnące zapotrzebowane na włoskie towary w USA, co - wobec niewielkiego popytu wewnętrznego - może być cennym impulsem dla gospodarki. Bodziec ten powinien być bardziej widoczny w drugim półroczu. Na rynek amerykański trafia około 1/10 włoskiego eksportu. O jego znaczeniu świadczą dane, które wykazały w marcu ponad 100-proc. wzrost nadwyżki w handlu z krajami spoza Unii Europejskiej.