"Fuzja jest blisko, prace trwają, data 1 lipca została wyznaczona jako dzień połączenia i w tym kierunku zmierzamy" - powiedział we wtorek Jerzy Cieślik, partner w Ernst & Young. Cieślik zaprzeczył tym samym prasowym informacjom, że fuzja obu spółek mogłaby nie dojść do skutku. Partner zaprzeczył również informacjom, że spółka zamierza zwalniać pracowników. "Nic mi nie wiadomo że są prowadzone zwolnienia" - powiedział Cieślik. W kwietniu obie spółki poinformowały o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie połączenia. Decyzję tę podjęto po skandalu ze spółka Enron, której audytorem był Andersen. Firma będzie funkcjonować pod nazwą Ernst&Young. Jej łączne obroty osiągną ponad 100 mln USD, a zatrudnienie przekroczy 1.200 osób. Prezesem połączonej firmy w Polsce będzie, pełniący obecnie tę funkcję w Ernst&Young, Krzysztof Kielbratowski, a jego zastępcą Duleep Aluwihare, obecny szef Andersena w Polsce.(PAP)