Strata KPN wyniosła w pierwszym kwartale br. 348 mln euro, wobec 596 mln euro w analogicznym okresie ub.r. Wyniki holenderskiego telekomu mogłyby być znacznie lepsze, lecz spółka musiała uwzględnić w nich również sięgające 477 mln euro koszty bankructwa KPNQwest NV, dostawcy usług internetowych należącego wspólnie do KPN i amerykańskiego koncernu Qwest Communications International. - Wyniki KPN napawają optymizmem. Gdyby nie problemy z KPNQwest spółka mogłaby liczyć na zysk, który powinien pojawić się w którymś z najbliższych kwartałów - ocenia wyniki KPN, cytowany przez Bloomberga, Lukas Daalder, analityk z holenderskiego biura Oyens & Van Eeghen, który wydaje akcjom KPN rekomendację "kupuj w krótkim terminie".
Obserwatorzy zgodnie twierdzą, że do poprawy sytuacji finansowej KPN bardzo przyczyniła się działalność nowego szefa firmy, którym w listopadzie ub.r. został Ad Scheepbouwer. Od początku postawił on na drastyczne redukowanie kosztów, by zmniejszyć ogromne zadłużenie firmy, które zwiększyło się od początku 2000 r. do końca 2001 r. czterokrotnie. KPN jest wciąż w trakcie procesu reorganizacji. Koncern zwalnia pracowników, tak by na koniec br. zatrudnienie było mniejsze niż 25 tys. osób, wobec 27,2 tys. w końcu marca br. Nowy szef gwałtownie zmniejszył też wydatki, które w pierwszym kwartale br. spadły o 70%, do 225 mln euro.
Sprzedaż KPN wzrosła w pierwszych trzech miesiącach 2002 r. o 10%, do 3,26 mld euro. Na koniec kwartału zadłużenie firmy wynosiło 15,4 mld euro, wobec 15,7 mld euro na koniec 2001 r.
Wyniki holenderskiej firmy zostały początkowo dobrze przyjęte przez inwestorów. Rano kurs akcji spółki rósł w Amsterdamie już o ponad 3%. Później jednak tendencja odwróciła się i w połowie sesji walory taniały już o ponad 2%. Od początku roku kurs akcji Royal KPN spadł prawie o 20%.