Kłopotom ZUS z przesyłaniem pieniędzy końca na razie nie widać. Od kilku miesięcy nie daje on sobie rady z regularnym przekazywaniem składek. Co drugi miesiąc wysyła funduszom emerytalnym mniej. Zdarzyło się tak w kwietniu, gdy fundusze dostały zaledwie 531 mln zł, o przeszło 200 mln zł mniej niż średnio w poprzednich miesiącach. Według Kingi Kaczmarek z biura prasowego ZUS, powodem były przerwy w transferze pieniędzy, wywołane podłączaniem nowego systemu.

Jednak ZUS ostatnio zaległości z jednego miesiąca odrabiał w następnym. Tymczasem w maju nie widać zwiększonego napływu pieniędzy. Na razie ZUS przesłał funduszom 409 mln zł. Być może część tej kwoty to zaległe pieniądze z kwietnia, jednak takie tempo transferu oznacza, iż w maju zapewne Zakład znowu "nie wyrobi".

Na dodatek, nie wiadomo, kiedy nastąpi poprawa. Miało ją przynieść przejście na nowy, docelowy system informatyczny. Jest ono planowane na czerwiec - wtedy po raz pierwszy zostanie on użyty do przesyłania pieniędzy do OFE. Zapowiadała to prezes ZUS Aleksandra Wiktorow pod koniec kwietnia. Poinformowała także wtedy, iż nowy system będzie pracował już w maju i będzie wtedy testowany. Tymczasem w biurze prasowym ZUS powiedziano, iż w maju nadal trwały podłączenia. Jednak przedstawiciele Zakładu zapewniają, że czerwcowy termin zostanie dotrzymany.

- Od przyszłego miesiąca nowy system będzie wykorzystywany przy przesyłaniu pieniędzy do OFE - powiedział Cezary Michałkiewicz, wicedyrektor departamentu rejestrów centralnych Zakładu.