Dodał, że paliwa produkowane z węgla zaspokajają 20 proc. rynku paliw płynnych w Republice Południowej Afryki. Nie ujawnił nazwy potencjalnego inwestora, który jest zainteresowany budową w Polsce takiego zakładu. Według Szarawarskiego polski zakład mógłby produkować ilość paliwa odpowiadającą 50.000 baryłek ropy dziennie, co oznacza zużycie węgla rzędu 15 mln ton rocznie. Według nieoficjalnych informacji koszt ewentualnej inwestycji to około 3 mld USD. Obecnie polskie górnictwo wydobywa rocznie 100 mln ton węgla, z czego piąta część trafia na eksport. Prognozy wskazują, że zapotrzebowanie na węgiel w następnych latach będzie nadal spadać. O tym, czy taka rafineria mogłaby powstać na Śląsku, zdecydować mają analizy opłacalności całego przedsięwzięcia. Aby rozeznać zainteresowanie potencjalnych inwestorów, prawdopodobnie niebawem do RPA pojedzie specjalna polska delegacja. "To przede wszystkim kwestia kalkulacji cen; czy z polskiego węgla, przy tym procesie technologicznym, uzyskamy efekty, które obronią się w sferze rynkowej" - powiedział Szarawarski. Dodał, że koncepcja budowy zakładu produkcji paliw z węgla to efekt zarówno poszukiwań strony polskiej, jak i zainteresowania południowoafrykańskich inwestorów taką możliwością.

(PAP)