Belka dodał, że limit wydatków budżetowych uwzględnia zmiany związane ze wzmocnieniem finansowania samorządów oraz likwidacją niektórych funduszy i agencji. Minister finansów powtórzył również, że wydatki w 2003 roku wzrosną według formuły inflacja plus 1 proc., na podstawie której skonstruowany był budżet na ten rok. Minister finansów poinformował, że nie widzi konieczności nowelizacji tegorocznego budżetu. "Realizacja budżet po pięciu miesiącach jest właściwa. Nie ma więc konieczności nowelizacji tegorocznego budżetu" - powiedział Belka. Deficyt budżetu państwa po kwietniu 2002 roku wyniósł 19.98 mld zł, czyli 50 proc. rocznego planu wobec 41,1 proc. planu po marcu. Dochody budżetu wyniosły 43,31 mld zł, czyli 29,9 proc. planu, a wydatki 63,3 mld zł, czyli 34,2 proc. planu. Dana o wykonaniu budżetu po pięciu miesiącach Ministerstwo Finansów poda w połowie czerwca. Belka poinformował, że za tydzień przedstawi rządowi założenia makroekonomiczne do przyszłorocznego budżetu. "Za tydzień przedstawimy założenia makroekonomiczne, rozbudowany materiał dotyczący naszych prognoz gospodarczych, tendencji dotyczących finansów publicznych w roku przyszłym i latach następnych" - powiedział. Na początku lipca pod obrady trafi projekt ustawy o dochodach samorządów likwidujący niektóre ulgi i zwolnienia podatkowe oraz niektóre fundusze i agencje, których środki miałyby trafić do samorządów. Do tej pory Ministerstwo Finansów zaplanowało, że inflacja średnioroczna w 2003 roku wyniesie 3 proc., PKB wzrośnie o 3,1 proc., a deficyt ekonomiczny finansów publicznych zmniejszy się do 3,7 proc. PKB z 4,8 proc. PKB przewidywanych na ten rok. Doradca ministra finansów powiedział tydzień temu PAP, że deficyt budżetu w 2003 roku wyniesie około 40 mld zł.

(PAP)