Indeks reprezentujący spółki informatyczne znajduje się w długoterminowym trendzie spadkowym. Najniższą wartość wskaźnik osiągnął na sesji 25 kwietnia, notując 1376,7 pkt. Od tamtej pory koniunktura nieco się poprawiła , a wartość indeksu wzrosła o 12%, do 1545 pkt. w zeszłym tygodniu. Słabość zwyżki (wzajemne nachodzenie na siebie szczytów i dołków), w połączeniu z faktem, że nie została ona poprzedzona konsolidacją, wskazuje na jej korekcyjny charakter.
Całość wzrostu można zamknąć między dwiema równoległymi liniami, nachylonymi pod niewielkim kątem. To sugeruje interpretację, zgodnie z którą, ostatnie tygodnie to flaga. Tego typu formacje występują w czasie silnych trendów spadkowych, w połowie dynamicznego ruchu. Zakładając, że ruch poprzedzający flagę to 25-proc. spadek, zapoczątkowany pod koniec lutego, a zakończony pod koniec kwietnia, oczekuję, że po wybiciu z formacji indeks również straci 1/4 wartości. Wybicie poniżej dolnego ograniczenia flagi, znajdującego się na 1480 pkt., będzie skutkować spadkiem do 1160 pkt. Jedynym wsparciem "po drodze" do tej wartości jest historyczne minimum na 1376 pkt.
Wiarygodność tej interpretacji wykresu podważa wolumen, który w czasie kształtowania flagi powinien spadać, aż do niemal całkowitego zaniku pod koniec formacji.
Ciekawa spółka
Prokom - lider branży informatycznej znajduje się w trendzie wzrostowym od września zeszłego roku. W tym czasie wartość jego akcji wzrosła o 134% (od 24 września 2001 r. do 27 maja 2002 r.), co jest bardzo dobrym wynikiem, jeśli wziąć pod uwagę, że w tym czasie WIG20 zyskał ponad 40%.