Powodowie chcą także, aby sąd nakazał ujawnienie pozwanym dokumentów związanych z ich działalnością komercyjną i finansową w RPA od 1948 roku. Domagają się także utworzenia niezależnej międzynarodowej komisji, która by oszacowała dochody uzyskane przez pozwanych dzięki współpracy z rasistowskimi władzami RPA. Dwóch z autorów pozwu twierdzi, że byli torturowani, zaś dwoje pozostałych to rodzice dzieci, które zostały zabite w RPA. Pozew utrzymuje, że pozwani udzielali pomocy finansowej na zakup technologii, sprzętu i innych produktów, wykorzystywanych przez władze RPA do, jak określono, popełniania zbrodni przeciw ludzkości między 1948 a 1993 roku. Co więcej, mimo to, że system apartheidu zniesiony został w 1994 roku, pozwani nadal czerpią dochody z tamtej współpracy. "W rezultacie działalności pozwanych, system apartheidu był wspierany i mógł kontynuować systematyczne morderstwa, masakry, zabójstwa, uwięzienia, tortury i przymusowe wysiedlenia" - napisano w pozwie. Banki odrzucają zarzuty, które, ich zdaniem, są zupełnie bezpodstawne.(PAP)