Dzień wygaśnięcia jest dla każdego arbitrażysty dniem podsumowań całego kwartału. A należy w tym miejscu zaznaczyć, że poprzedni przyniósł niemało okazji ku takim transakcjom . Jego cechą charakterystyczną z pewnością była duża zmienność bazy, która na kontraktach indeksowych wielokrotnie rozrastała się do 20-25 punktów, by w ciągu kilku tygodniu zmniejszyć się do 0. Podobnie zachowywały się również niektóre kontrakty akcyjne. Z pewnością należy tutaj wyróżnić kontrakty na TP SA, które kilka razy "rozciągały" bazę, nie potwierdzając gwałtownych przecen samych akcji w drugiej połowie marca i kwietnia. Obserwując dotychczasowe zachowanie wrześniowych serii zarówno kontraktów akcyjnych, jak i indeksowych, jestem coraz bardziej przekonany, że nadchodzący kwartał będzie pod względem stosowania arbitrażu podobny do poprzedniego, stwarzając wiele okazji. Będą to zapewne okazje o relatywnie niskiej jednostkowej stopie potencjalnego zysku, co zdecydowanie preferuje dużych inwestorów o niskich kosztach transakcyjnych.
W ostatnim tygodniu uwagę zwracały kontrakty BREU2, które dzięki znacznym wahaniom kursu akcji banku oraz spekulacjom co do ewentualnego spadku po wypłacie dywidendy, znalazły się wśród kontraktów akcyjnych w ścisłej czołówce pod względem wartości zrealizowanych transakcji.
Godnym uwagi jest jeszcze jeden fakt. Na rynku kontraktów indeksowych panuje duża niewiara w trwałość ostatnich wzrostów, co przejawia się 10-punktową ujemną bazą na końcowym fixingu. Tymczasem zgoła odmienną sytuację obserwujemy na kontraktach PKNU2, TPSU2 czy KGHU2, które są wyceniane powyżej wartości instrumentu bazowego. Szczególnie duża baza dodatnia powstała w czwartek na kontrakcie na PKN, kiedy akcje kosztowały 19 zł, a kontrakt 19,4 zł, a więc ponad 2% więcej.