Zdaniem analityków na kurs złotego w poniedziałek silnie wpłynął poziom euro do dolara. "Euro wciąż umacnia się wobec dolara. Rano euro kosztowało 97 centów, około godz.11.00 jego cena wzrosła do 98 centów. Około godz 16.00 euro dryfowało na poziomie 97,8 centów" - powiedział Jakub Wiraszko, szef dealerów BRE Banku. Kurs dolara w stosunku do euro spadł w poniedziałek do 98 centów. Tak niski poziom dolara wobec euro odnotowano ostatnio 23 lutego 2000 roku. Zdaniem inwestorów spadek kursu dolara wynika ze słabych danych dotyczących amerykańskiej gospodarki i w ciągu dwóch miesięcy kurs euro może osiągnąć poziom 1 USD. Deficyt handlowy w USA w kwietniu wyniósł 35,9 mld USD i był najwyższy w ostatnich dziesięciu latach. Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP, uważa, że prawdopodobne jest dalsze umocnienie euro wobec dolara. "Prognozowane umocnienie euro w stosunku do USD może nastąpić w tym roku. Dlatego też w perspektywie jest możliwe osłabienie złotego do poziomu 4 za euro" - powiedział Tarnawa. Analitycy twierdzą, że przyczyną realnego osłabienia złotego są także oczekiwania na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. "Na rynku widoczne jest wyczekiwanie na środową decyzję RPP" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. RPP obniżyła w maju wszystkie stopy procentowe o 50 pkt. bazowych. Natomiast w styczniu i kwietniu tego roku redukcje były zróżnicowane i odpowiednio wyniosły 100-200 oraz 50-100 pkt. bazowych. Po kwietniowej redukcji RPP zapowiedziała, że kolejne obniżki będą miały mniejszą skalę. W ubiegłym roku RPP dokonała cięć stóp procentowych łącznie o 750 pkt. bazowych. W opinii analityków dodatkowo na rynek walutowy oddziałuje tocząca się dyskusja dotycząca polityki kursowej. "Nadal następuje spadek wartości złotego wobec euro. Jest to między innymi wynikiem niepokoju związanego ze sporem na linii rząd-RPP" - powiedział Krzemiński. Dyskusja wokół polityki kursowej między rządem a RPP rozpoczęła się na początku maja. Minister finansów Marek Belka powiedział, że w celu osłabienia złotego wskazane byłoby przeprowadzenie interwencji walutowych przez bank centralny. NBP nie zgodził się na takie rozwiązanie. W połowie czerwca zebrała się Rada Gabinetowa, która dyskutowała na temat polityki kursowej. Klaudia Balcerowiak (PAP)