Nowe towarzystwo powstanie w wyniku połączenia dwóch ubezpieczycieli na życie - Meiji Life i Yasuda Mutual Life. Pierwsze z nich zarządza aktywami wartości ponad 16,8 bln jenów, aktywa drugiej spółki wynoszą nieco ponad 10 bln jenów. Po fuzji aktywa nowego ubezpieczyciela wyniosą ok. 200 mld USD, dając mu 14,2% udziału w rynku.
Trudna sytuacja na japońskim rynku finansowym (wieloletnia stagnacja gospodarcza, deflacja, ogromne zadłużenie publiczne - zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne) wymusza powolne zmiany w tradycyjnym modelu japońskiego biznesu.
Kolejne rządy Kraju Kwitnącej Wiśni próbowały przełamać stagnację wielkimi programami państwowymi. Choć utopiono w nich miliardy dolarów, nadal chwieje się system bankowy i ubezpieczeniowy. - Sytuacja wymaga poważnych zmian - ostrzegają eksperci Banku Światowego. - Ale nie widać woli przeprowadzenia rzeczywistych, głębokich reform, które doprowadziłyby do uwolnienia rynku pracy i odejścia od zasady przepracowania całego życia w jednej firmie.
Fuzja Meiji i Yasudy jest próbą stworzenia silnej korporacji, która byłaby w stanie wrócić na drogę rozwoju. Połączenie wymusiłoby również redukcję personelu (łącznie obie firmy zatrudniają ponad 50 tys. osób). To spowodowałoby znaczne zredukowanie kosztów działalności. Jednak przedstawiciele władz obu spółek unikają komentarzy na ten temat.
Według danych z połowy 2001 r., w Japonii działały 44 towarzystwa ubezpieczeń na życie oraz 30 firm oferujących ubezpieczenia majątkowe. Kapitał zagraniczny może być obecny tylko w towarzystwach ubezpieczeń na życie. Wynika to z regulacji japońskiego rynku ubezpieczeniowego.