Duży wpływ na wtorkowe notowania na giełdach nowojorskich miała publikacja najnowszych, dosyć optymistycznych danych makroekonomicznych. Wprawdzie wskaźnik zaufania konsumentów do gospodarki spadł w czerwcu najsilniej od września ub.r., jednak i tak miał wyższy poziom od oczekiwanego. Wczoraj także poinformowano o większej niż się spodziewano sprzedaży domów w USA. Wśród spółek zdecydowanie wyróżniał się na plus koncern chemiczny DuPont, który wyraźnie podniósł prognozę wyników w drugim kwartale br. Zapowiedź Boeinga, iż spodziewa się wzrostu zamówień na samoloty pasażerskie w 2004 r., pobudziła również silny popyt na papiery tej spółki. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 0,84%, a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,05%.
Również w Europie odrabiano silne straty z sesji poniedziałkowej, tym bardziej że pozytywny impuls nadszedł zza Atlantyku. W Londynie, gdzie indeks FT-SE 100 zyskał 1,96%, najchętniej kupowano walory banków, spółek telekomunikacyjnych i koncernów naftowych. O ponad 5% zdrożały walory operatora sieci telefonii komórkowej Vodafone, któremu sprzyjała też lepsza rekomendacja od WestLB Panmure. Na giełdzie frankfurckiej również przeważały zwyżki, mimo że opublikowano wczoraj niekorzystny wskaźnik nastrojów w tamtejszej gospodarce, tworzony przez instytut ekonomiczny Ifo. Najchętniej kupowano walory koncernu samochodowego BMW oraz Deutsche Telekom, który zapowiedział, że nie zamierza podnosić kapitału. Do godz. 18.00 indeks DAX zyskał 2,75%, choć niektórzy analitycy żartobliwie twierdzili, że to tylko efekt wybuchu entuzjazmu po awansie drużyny niemieckiej do finału Mundialu, który udzielił się też inwestorom. Paryski CAC-40 zyskał wczoraj natomiast 2,65%. Silny popyt zgłoszono na akcje France Telecom i Vivendi Universal.
Umiarkowane zmiany indeksów miały wczoraj miejsce na czołowych rynkach azjatyckich. Tokijski Nikkei 225 zyskał 0,24%, a Hang Seng, mierzący koniunkturę na rynku w Hongkongu, spadł o 0,45%. Podobnie było w naszym regionie, gdzie moskiewski RTS wzrósł o 0,43%, a budapeszteński BUX o 0,28%. Gorsze nastroje panowały w Pradze. Tamtejszy wskaźnik PX 50 obniżył się o 1,07%.