Informacje o kolejnym skandalu w USA (sprawa firmy WorldCom) miały negatywny wpływ na rynek złotego. Na obligacjach było spokojniej. Rano za dwuletni papier płacono 86,85 zł, za pięcioletni zaś 102,1 zł. Od razu przeważył popyt. W efekcie wczesnym popołudniem dotarliśmy do odpowiednio 86,95 zł i 102,55 zł. Na krótko przed publikacją komunikatu z posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej rynek stał się nerwowy. To efekt pogłoski, że Rada obniżyła stopy o 100 punktów bazowych. W takim momencie niektórzy inwestorzy są gotowi uwierzyć we wszystko. Kiedy okazało się jednak, że cięcie jest o połowę mniejsze, a więc takie, jakiego się spodziewano, emocje opadły. Zaczęła się też realizacja zysków, która zaprowadziła nas na 86,80 zł i 102,10 zł. Koniec dnia to jednak ponowny wzrost cen. Zawdzięczamy go działalności inwestorów zagranicznych. Doszli oni zapewne do wniosku, że czeka nas przynajmniej jeszcze jedno cięcie stóp. Notowania kończyliśmy na 87 zł i 102,65 zł. Warto jeszcze podkreślić duży poziom obrotów. Ale to akurat nie powinno dziwić. Dzień ogłoszenia decyzji to zawsze szansa na korzystne transakcje.
Co dalej? Wiele wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec cyklu obniżania stóp procentowych. Czekamy na kolejne dane makroekonomiczne. Bardzo ważne będą także założenia do przyszłorocznego budżetu. Wydaje się jednak, że przynajmniej na jedną obniżkę o 50 punktów bazowych możemy jeszcze liczyć.
W czwartek poznamy informacje o zmianach cen żywności w pierwszej połowie czerwca. Analitycy są dość zgodni - dojdzie zapewne do kolejnego spadku. Sezon mamy przecież w pełni. Sytuacja na rynku żywności powinna być zresztą bardzo dobra z punktu widzenia kształtowania się wskaźnika inflacji także przez następnych kilka miesięcy. Specjaliści oczekują bowiem dobrych zbiorów. Informacja o czerwcowej zmianie cen żywności pozwoli na lepsze oszacowanie inflacji. Na razie wygląda na to, że wskaźnik będzie w okolicach 2% rok do roku.
W piątek z kolei czeka nas publikacja danych o rachunku obrotów bieżących. Uwaga skierowana jest przede wszystkim na dane o eksporcie. Większość analityków jest zdania, że bardzo dobre wyniki w kwietniu, 2,8 mld USD, były jedynie efektem statystycznym i w maju zobaczymy niższy poziom. Ale jeśli ich szacunki się potwierdzą, co oznaczałoby eksport w okolicach 2,6 mld USD, to i tak będzie to bardzo dobra informacja.
Dzisiaj poznamy ostateczne dane o PKB w USA w pierwszym kwartale 2002 roku. Analitycy oczekują wzrostu o 5,6%.