"Na Sapard trzeba popatrzeć jako na środki, które dla banku obarczone są minimalnym ryzykiem. To są kredyty, których banki będą udzielać w warunkach pewności zwrotu. Ich zwrot jest zagwarantowany po przyjęciu projektu do realizacji. Ryzyko jest minimalne i mam nadzieję, że banki, które znajdują się blisko społeczności lokalnych będą bardzo otwarte na udział w programie" - powiedziała minister ds. integracji europejskiej Danuta Huebner podczas VIII Światowej Konferencji Gospodarczej Polonii. Sapard jest przykładem programu, w którym trzeba mieć projekt, trzeba rozpocząć jego realizację i dopiero na podstawie rachunków można dostać zwrot części pieniędzy. "Aktywne zaangażowanie banków w program Sapard jest konieczne i stąd ARiMR od pewnego czasu prowadziła rozmowy z bankami. Z kilkoma doszła do porozumienia. To jest dla banków wielka szansa. Mają dużo niewykorzystanych środków finansowych, ich płynność finansowa jest taka, że teoretycznie czekają by móc zwiększyć ilość udzielanych kredytów. Miejmy nadzieję, że stopy procentowe nadal będą spadać, więc ceny kredytów będą coraz bardziej sprzyjające przedsiębiorcom" - powiedziała Huebner. Jej zdanie program Sapard będzie testem sprawności funkcjonowania systemu bankowego. "Miejmy nadzieję, że ten test zostanie zdany. Po paru pierwszych tygodniach będziemy musieli wyciągnąć wnioski. Prezes ARiMR będzie raportował regularnie rządowi, jak przebiega rozpatrywanie wniosków i trzeba będzie pomyśleć nad możliwościami udrożnienia całego sektora finansowego, bo bez tego nie damy rady" - powiedziała Huebner. Akredytacja dla ARiMR była trzecią i ostatnią przeszkodą w realizacji programu Sapard w Polsce. Teraz rolnicy i przedsiębiorcy mogą ubiegać się o współfinansowanie swoich inwestycji z pieniędzy unijnych.(PAP)