Strach zajrzał inwestorom w oczy, kiedy świat obiegł artykuł francuskiego dziennika Le Monde, który poddawał w wątpliwość sposób księgowania w koncernie Vivendi. Francuska firma zaprzeczyła tym doniesieniom i oświadczyła, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Rynkiem wstrząsają obawy o prognozy wyników amerykańskich spółek.
"Większość inwestorów spodziewa się, że prognozy zysków zostaną zredukowane i sądzę, że właśnie dlatego akcje tak reagują. Kiedy zebrać wszystkie informacje, nie ma na czym oprzeć możliwej zmiany trendu" - powiedział James Volk z D.A. Davidson & Co.
Do godziny 20.00 indeks Dow Jones spadł o 0,3 procent, a Nasdaq stracił dwa procent, po tym jak w poniedziałek indeks ten spadł do swego najniższego poziomu od czerwca 1997 roku.
Jedynym jasnym punktem była spółka Johnson & Johnson, która powstrzymuje indeks DOw Jones przed większymi spadkami.