Reklama

Rządowe zawirowania i giełdy zagraniczne rządzą na GPW

Akcje na GPW nie powinny już istotnie tanieć. Zdaniem specjalistów, mimo zmian w Ministerstwie Finansów, WIG20 raczej nie spadnie poniżej 1130 pkt. Nie można jednak liczyć na trwałe wzrosty na giełdzie w Warszawie. I to mimo poprawy klimatu inwestycyjnego na świecie.

Publikacja: 06.07.2002 09:21

Wybór nowego ministra finansów oraz osób, które razem z nim będą kierować finansami państwa, to najważniejsze wydarzenia dla warszawskiej giełdy. - Wiele wyjaśni się w najbliższych dniach, kiedy nowy minister wstępnie zapozna nas ze swoją polityką prowadzenia finansów państwa - twierdzi Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.

Na zachowanie GPW wciąż bardzo silny wpływ ma też waluacja zagranicznych parkietów. -Obecnie wydarzenia na GPW zależne są od tego, co dzieje się na giełdach zagranicznych - a zwłaszcza w USA. Dopóki za oceanem nie oczyści się atmosfera po aferach z tzw. twórczą księgowością, dopóty nie ma co liczyć na naprawdę trwałe wzrosty amerykańskich indeksów, a tym samym i polskiego rynku - uważa Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny.

W tej chwili na rynkach w USA trwa wielkie czyszczenie, a aktywa tam notowane powracają do realnych wartości.

Pozytywnie należy natomiast odebrać poprawiającą się koniunkturę gospodarczą USA. - Obecnie już bardzo wyraźnie widać oznaki ożywienia tamtejszej gospodarki, choć to ożywienie nie jest tak silne jak oczekiwano - twierdzi Alfred Adamiec. Twierdzi on również, że w Polsce potencjał spadkowy WIG20 jest już niewielki. Jeżeli indeks będzie jeszcze tracił, to nie więcej niż 5%.

Podczas piątkowej sesji walorem, który cieszył się największym zainteresowaniem rynku, była Telekomunikacja Polska. Zdaniem specjalistów, inwestycja w akcje TP SA, mimo że są tanie, jest obarczona dość dużym ryzykiem - nad rynkiem "wisi" znaczna podaż tych papierów, która może sprowadzić cenę jeszcze niżej. - Papiery Telekomunikacji ma BGK i BGŻ. Deklarują one jak najszybszą sprzedaż akcji poprzez GPW. To może zniechęcać inwestorów do kupowania walorów w tej chwili. Czekają na podaż, aby kupić Telekomunikację po bardziej atrakcyjnej cenie - twierdzi Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

Reklama
Reklama

Część z zarządzających portfelami papierów wartościowych nie widzi możliwości, aby piątkowe wzrosty miały szansę na trwalszą kontynuację. Zauważają, że żaden ze wskaźników ekonomicznych nie poprawił się, a spadek bezrobocia ma charakter przejściowy. - Szacuję, że we wrześniu i październiku liczba bezrobotnych wzrośnie o 1-1,5 pkt. proc. Skończą się sezonowe prace polowe, a absolwenci wyższych szkół wrócą z wakacji. Inne wskaźniki stanu gospodarki polskiej nie pokazują ożywienia, które mogłoby się przełożyć na nowe miejsca pracy - twierdzi Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.

Z przyszłych wydarzeń, które mogą negatywnie wpłynąć na GPW, wymienia się dyskusję nad budżetem, już z nowym ministrem finansów, ale ze starym problemem rosnącej dziury. Nie należy zapominać, że deklaracje budżetowe będą składane w kontekście jesiennych wyborów samorządowych. Większość analityków uważa więc, że to lato może być na GPW ciekawe. Indeksy będą raczej poruszać się w trendzie horyzontalnym, ale z dużą dzienną zmiennością wartości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama