Wybór nowego ministra finansów oraz osób, które razem z nim będą kierować finansami państwa, to najważniejsze wydarzenia dla warszawskiej giełdy. - Wiele wyjaśni się w najbliższych dniach, kiedy nowy minister wstępnie zapozna nas ze swoją polityką prowadzenia finansów państwa - twierdzi Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.
Na zachowanie GPW wciąż bardzo silny wpływ ma też waluacja zagranicznych parkietów. -Obecnie wydarzenia na GPW zależne są od tego, co dzieje się na giełdach zagranicznych - a zwłaszcza w USA. Dopóki za oceanem nie oczyści się atmosfera po aferach z tzw. twórczą księgowością, dopóty nie ma co liczyć na naprawdę trwałe wzrosty amerykańskich indeksów, a tym samym i polskiego rynku - uważa Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny.
W tej chwili na rynkach w USA trwa wielkie czyszczenie, a aktywa tam notowane powracają do realnych wartości.
Pozytywnie należy natomiast odebrać poprawiającą się koniunkturę gospodarczą USA. - Obecnie już bardzo wyraźnie widać oznaki ożywienia tamtejszej gospodarki, choć to ożywienie nie jest tak silne jak oczekiwano - twierdzi Alfred Adamiec. Twierdzi on również, że w Polsce potencjał spadkowy WIG20 jest już niewielki. Jeżeli indeks będzie jeszcze tracił, to nie więcej niż 5%.
Podczas piątkowej sesji walorem, który cieszył się największym zainteresowaniem rynku, była Telekomunikacja Polska. Zdaniem specjalistów, inwestycja w akcje TP SA, mimo że są tanie, jest obarczona dość dużym ryzykiem - nad rynkiem "wisi" znaczna podaż tych papierów, która może sprowadzić cenę jeszcze niżej. - Papiery Telekomunikacji ma BGK i BGŻ. Deklarują one jak najszybszą sprzedaż akcji poprzez GPW. To może zniechęcać inwestorów do kupowania walorów w tej chwili. Czekają na podaż, aby kupić Telekomunikację po bardziej atrakcyjnej cenie - twierdzi Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.