Efektowny przebieg piątkowej sesji na rynku Nasdaq wlewa nadzieję w serca posiadaczy akcji na poprawę koniunktury. Nasdaq Composite rósł od początku do końca sesji i na wykresie pojawiła się wysoka biała świeca, poparta luką hossy. Zamknięcie na 1448 pkt. oznacza, że indeks ponownie znalazł się ponad poziomem dołka z września zeszłego roku. Nie jest zatem wykluczone, iż mamy do czynienia z naruszeniem wsparcia i zmianą trendu na rynku spółek technologicznych. Wiarygodność zwyżki podważa fakt, że towarzyszył jej bardzo niski wolumen, związany ze skróconą sesją i długim weekendem w USA. Na razie byki nie odniosły żadnego znaczącego sukcesu - wykres Nasdaq Composite pozostaje w trendzie spadkowym, poniżej najszybszej linii trendu. Na sesji poniedziałkowej kupujący będą próbować pokonać ten opór. W razie powodzenia tej próby dojdzie do zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy. Wartość indeksu ma w takim wypadku szansę wzrosnąć do ok. 1573 pkt. Tutaj znajduje się nieco wolniejsza linia trendu spadkowego, oraz dołek koniunktury z początku maja.

Korzystnie dla posiadaczy akcji rozwinęły się także notowania na rynku największych amerykańskich spółek. Udziałem średniej przemysłowej Dow Jones był w piątek wzrost o ponad 3% co może być związane ze zrealizowaniem 5-miesięcznej głowy z ramionami. Po wypełnieniu spadku wynikającego z formacji można czasem oczekiwać korekty. Do zmiany trendu średnioterminowego niezbędna jest konsolidacja, a tej na wykresie indeksu nie widać. Nie uważam, żeby byki miały szansę na większy wzrost niż do 9,5 tys. Dopiero ponowny powrót do 9 tys. punktów i kolejny wzrost może być początkiem większego trendu. W dalszym ciągu najbardziej prawdopodobny w średnim terminie jest spadek indeksu do wrześniowego dołka na 8235 pkt.

Trend krótkoterminowy zmienił się na niemieckim rynku akcji. Na wykresie DAX pojawiła się niewielka formacja podwójnego dna o wysokości 244 pkt. Wynika z niej, że indeks powinien w najbliższych dniach osiągnąć 4626 pkt.