Dotychczasowe prace ZE Pątnów-Adamów-Konin finansuje ze środków własnych, pochodzących z podwyższenia kapitału zakładowego (nowe akcje obejmował Elektrim, zwiększając zaangażowanie do 38,64%). Z analizy harmonogramu projektu wynika, że wyczerpią się one jeszcze przed końcem br.

Zgodnie z wcześniejszymi planami, spółka miała wówczas sięgnąć po środki z linii kredytowej o wartości 392 mln USD, udostępnionej przez konsorcjum EBOR, Citibanku oraz Westdeutsche Landesbank Girozentrale. W związku ze skomplikowaną sytuacją finansową Elektrimu linia ta nie została jednak uruchomiona. Opóźnienie w budowie bloku stanowiłoby natomiast złamanie warunków umowy prywatyzacyjnej ZE PAK i wiązałoby się z gigantycznymi odszkodowaniami wobec Skarbu Państwa. - Nie ma mowy o żadnych opóźnieniach. BRE Bank rozmawia z bankami, które chcą finansować projekt. Niewykluczone że także on będzie członkiem konsorcjum - usłyszeliśmy od osoby związanej z Elektrimem.

Nieoficjalnie mówi się także, że linia kredytowa najwcześniej mogłaby być uruchomiona na początku 2003 r. - Liczymy, że w przypadku wcześniejszego wyczerpania środków uzyskamy kredyt pomostowy - powiedział Krzysztof Wiatrowski, rzecznik prasowy ZE PAK.

Kolejną trudną kwestią, która może zakłócić realizację przez Elektrim umowy prywatyzacyjnej, jest wykup akcji pracowniczych ZE PAK. Warszawski holding pierwotnie zobowiązał się je przejąć (za ok. 200 mln zł) do końca 2003 r. Później podpisano jednak umowy, zgodnie z którymi powinien wywiązać się z tego przed końcem tego roku.

- Wiadomo, że jest to uzależnione od powodzenia rozmów Elektrimu z jego obligatariuszami. Przedstawiciele związków zawodowych ZE PAK uzyskali jednak na początku lipca zapewnienie, że grupa negocjacyjna zasiądzie z nimi do rozmów na początku września. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że wykup akcji pracowniczych miałby nastąpić do końca I kwartału 2003 r. Byłoby to pośrednie rozwiązanie, między tym w umowie prywatyzacyjnej i późniejszymi ustaleniami w umowach dwustronnych - dodał K. Wiatrowski.