Komisja przyjęła 11 poprawek do ustawy oddłużeniowej i 2 do projektu zmian w przepisach PIT i CIT. Najważniejsza poprawka to zapis, by umorzeniu nie podlegały zobowiązania wobec ZUS, które powstały w skutek "obejścia prawa". To podobny zapis, który znalazł się w pierwszej wersji projektu a dotyczył tylko podatków. Poza tym jasno określono, że 1,5--proc. opłatę restrukturyzacyjną będą płacić przede wszystkim państwowe przedsiębiorstwa z nierentownych branż, które obecnie korzystają z rządowych programów restrukturyzacji. Chodzi przede wszystkim o PKP, górnictwo węgla kamiennego, hutnictwo żelaza i stali oraz zbrojeniówkę.
Posłowie w tydzień uwinęli się z pierwszym czytaniem ustaw z pakietu antykryzowego wicepremiera Kołodki, przejściem przez komisję sejmową i skierowaniem do drugiego czytania. - Dziś w Sejmie opozycja nie może stosować obstrukcji, jak to było w poprzedniej kadencji przy propozycjach Leszka Balcerowicza, bo jest zbyt słaba. Szybkość prac nad projektem ustawy z pakietu Kołodki nie miałaby znaczenia, gdyby ten projekt był dobry. Ale on nie jest dobry, jak większość ustaw, która wychodzi z tego parlamentu - uważa Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.
Według eksperta Centrum, przepisy o restrukturyzacji zadłużenia to kolejny element komplikowania systemu podatkowego. Zdaniem R. Gwiazdowskiego, ustawa nie przyniesie oczekiwanych efektów. Według szacunków autorów projektu, w przyszłym roku ma trafić do budżetu ok. 3,6 mld zł z opłaty restrukturyzacyjnej, pod warunkiem że umorzonych zostanie 23,4 mld zł zaległości podatkowych i z tytułu składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.