Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA:
"Najłatwiejszą i akceptowalną społecznie drogą zwiększenia dochodów do budżetu to majstrowanie przy podatku od towarów i usług - albo zwiększenie stawek, albo ich ujednolicenie. VAT jest też jednym z najlepiej ściągalnych podatków."
Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale:
"Zawsze można próbować poprawiać ściągalność podatków - każdy rząd chce się zająć szarą strefą, która dominuje około kilkanaście procent gospodarki. Ale sądząc po dokonaniach poprzedników, nie jest to najłatwiejsze zadanie. Myślę przede wszystkim, że zwiększenie obecnych obciążeń podatkowych nie jest dobrą metodą - są one już wysokie, a dalsze ich zwiększanie mogłoby mieć efekt anty-wzrostowy i spowodować dalsze ucieczki w szarą strefę, co w konsekwencji obniżyłoby dalej dochody budżetowe.
Jest oczywiście pomysł zwiększenia obciążeń z tytułu VAT - jest to podatek praktycznie i politycznie możliwy do zwiększenia, ale nie jest to optymalne rozwiązanie. Jestem więc ciekawy, co tam ministerstwo finansów wymyśli, szczególnie kiedy pole manewru się dramatycznie zawęża - jesteśmy w miejscu, gdzie po prostu trzeba reformować wydatki."