Chociaż ustawa o kredycie konsumenckim została uchwalona w ubiegłym roku, wejdzie w życie dopiero za kilka tygodni, gdyż obowiązuje ją 12-miesięczne vacatio legis. Wszystko wskazuje jednak na to, że zanim zacznie funkcjonować, zostanie znowelizowana. - Przygotowujemy projekt nowelizacji tej ustawy, który wyłączy z niej tzw. argentyński system kredytowania. Dodatkowo współpracujemy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta w celu stworzenia specjalnych przepisów regulujących funkcjonowanie konsorcjów, udzielających takich kredytów - powiedziała nam Małgorzata Niepokulczycka z Federacji Konsumentów.

Jej zdaniem, prace są już bardzo zaawansowane. Zmiany będą zmierzały ku temu, aby firmy takie poddane były z urzędu kontroli finansowej, którą prawdopodobnie będzie sprawowała Komisja Nadzoru Bankowego.

Konsorcja działające w systemie argentyńskim Polacy poznali na początku lat 90., kiedy zaczęto w ten sposób sprzedawać samochody. Później jednak, gdy boom na auta się skończył, konsorcja zajęły się udzielaniem kredytów, głównie mieszkaniowych. Od tego czasu Federacja Konsumentów przyjmuje coraz więcej skarg od ich klientów. - Osoba, która zamierza kupić samochód, może pozwolić sobie na to, by na auto poczekać. Natomiast ludzie pragnący zaciągnąć kredyt, pieniędzy zwykle potrzebują od razu. Dlatego czują się wprowadzeni w błąd, gdy muszą na nie czekać, a jednocześnie spłacać raty. Kiedy chcą wyjść z systemu, okazuje się, że nie jest to takie proste. Wówczas zwracają się do nas - opowiada Małgorzata Niepokulczycka. Planowana kontrola finansowa ma zapobiegać wszelkim nadużyciom konsorcjów. W większości krajów Europy, szczególnie Zachodniej, funkcjonowanie tego typu instytucji jest zakazane, np. w Niemczech i Austrii, lub szczegółowo kontrolowane (np. Portugalia, Węgry).

Tymczasem w związku z wejściem w życie ustawy o kredycie konsumenckim, zmiany czekają tych wszystkich, którzy zamierzają zadłużyć się w banku lub u pośrednika, jak również i kredytodawców. Ustawa zakłada bowiem, ci ostatni będą musieli podawać klientowi cały kosjak się to często dzieje, samo oprozt kredytu, a nie tylko, centowanie. - Poza tym koszty kredytu będą musiały być obliczone według jednego, obowiązującego wszystkich wzoru. Dzięki temu klient będzie z łatwością mógł porównać sobie, ile takiej samej wysokości kredyt kosztuje w różnych instytucjach - uważa M. Niepokulczycka.