Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wraz z Departamentem Sprawiedliwości zainteresowały się transakcjami dokonywanymi między Adelphia Communications a Motorola Inc. Zachodzi podejrzenie, że posłużyły one do sztucznego zawyżenia zysków Adelphii.

SEC próbuje ustalić, dlaczego zbankrutowana dziś Adelphia zakwalifikowała rabat otrzymany od Motoroli za dekodery do odbioru telewizji kablowej jako zysk spółki. Według ustaleń SEC, spółka kupowała dekodery po 125 USD za sztukę. Już po transakcji otrzymywała od Motoroli 25-dolarowy rabat, który miał być przeznaczony na cele marketingowe. Tymczasem pieniądze te sztucznie zwiększały zyski Adelphii.

Motorola zadeklarowała pełną wolę współpracy z władzami federalnymi. Według oficjalnego komunikatu, problem istnieje tylko po stronie partnera spółki. Księgi rachunkowe Motoroli są prowadzone bez zarzutu. Rzecznik prasowy firmy Jennifer Weyrauch poinformowała też, że Adelphia wciąż zalega Motoroli ze spłatą 80 mln USD. Z tej sumy tylko 55 mln USD długu jest ubezpieczone.

Adelphia uwikłana jest także w inne poważniejsze afery. Były dyrektor spółki John J. Rigas jest oskarżony (wraz z dwoma synami Michaelem i Timothym) o kradzież z firmy setek milionów dolarów. Będą odpowiadać także za zmowę przestępczą, sprzeniewierzenie pieniędzy inwestorów i oszustwa bankowe. Rodzina Rigasów pożyczała z kont Adelphii miliardy dolarów, nie wyszczególniając tego w sprawozdaniach finansowych. Naraziło to inwestorów - uwzględniając spadek notowań giełdowych - na straty rzędu 60 mld USD.

W czerwcu br. Adelphia ogłosiła bankructwo. Miesiąc wcześniej Rigasowie zostali zmuszeni do odejścia z firmy. Po plajcie Adelphia usiłuje przeprowadzić gruntowną restrukturyzację pod osłoną prawa upadłościowego.