Reklama

Saudyjskie pieniądze opuszczają USA

Po mniej lub bardziej oficjalnych oskarżeniach o finansowanie islamskiego terroryzmu Saudyjczycy sądzą, że ich pieniądze nie są już bezpieczne w Ameryce. 15 z 19 terrorystów, którzy wzięli udział w zamachach z 11 września, miało obywatelstwo saudyjskie.

Publikacja: 22.08.2002 08:46

Obywatele tego kraju wycofali z USA od 100 do 200 mld USD w obawie przed zamrożeniem ich kapitałów przez amerykańskie władze - pisze "Financial Times". Trend ten przybiera na sile po złożeniu w sądzie w ubiegłym tygodniu pozwu członków rodzin ofiar zamachów terrorystycznych z 11 września, w którym domagają się biliona dolarów odszkodowania od popierających terroryzm Arabów i arabskich instytucji, a w tym - od saudyjskiego księcia Mohammeda al-Faisala, szefa saudyjskiego wywiadu Turki al-Faisala, saudyjskiego ministra obrony Sultana bin Abdula Aziza al Sauda oraz kontrolowanych przez Saudyjczyków National Commercial Bank oraz Faisal Islamic Bank.

Równocześnie, w ramach realizacji aprobowanych przez Rijad (stolica Arabii Saudyjskiej) planów walki z terroryzmem władze USA rozpoczęły monitorowanie rachunków saudyjskich obywateli i założonych przez nich firm w USA. Biznesmeni uważają, że ta kontrola szkodzi ich interesom.

Według szacunkowych danych, Saudyjczycy zainwestowali w USA od 400 do 600 mld USD, przeważnie w papiery wartościowe i nieruchomości. "Financial Times" stwierdza, że wycofywane z Ameryki pieniądze wędrują do Europy. Przepływ saudyjskiego kapitału odbije się na kursie dolara i euro.

- Nasi obywatele nie dowierzają amerykańskiej gospodarce ani polityce zagranicznej tego kraju. A jeżeli sąd nie odrzuci pozwu ofiar zamachów terrorystycznych oznacza to, że Saudyjczycy zabiorą swoje pieniądze ulokowane w USA - tak dla "FT" skomentował sytuację Bishr Baskeet, finansista z Rijadu.

Tymczasem najbogatszy arabski inwestor Alwaleed bin Talal, bratanek saudyjskiego króla Fahda, nie zamierza porzucać Ameryki. W lipcu zainwestował kolejne 500 mln USD w akcje Citigroup, zwiększając swój udział w amerykańskim konglomeracie bankowym do 10 mld USD.

Reklama
Reklama

Tanieją obligacje w USA

Środowe notowania w USA przyniosły pierwszą od trzech dni przecenę amerykańskich obligacji skarbowych. Notowania najbardziej popularnych papierów oprocentowanych na 4,3/8%, o terminie zapadalności w sierpniu 2012 r., spadły na początku wczorajszej sesji o 50 pkt. bazowych. Za jeden z głównych powodów tej zniżki, uznano obawy, iż z tego rynku wycofają się bogaci inwestorzy saudyjscy.

Dhaval Joshi, analityk Société Générale w Londynie, dla PARKIETU

Rzeczywiście można zauważyć odpływ kapitałów z Wall Street, wycofywanych przez inwestorów saudyjskich. Taką tendencję można jednak wytłumaczyć w dwójnasób. Z jednej strony z pewnością chodzi o zaognienie stosunków między USA i Arabią Saudyjską. Jest jednak też wytłumaczenie czysto ekonomiczne. Na rynku amerykańskim, zwłaszcza w branży high-tech, panuje bessa, więc inwestorzy zagraniczni wycofują się z niego. Nie chodzi tu tylko o Saudyjczyków, ale podobny trend jest widoczny też np. w przypadku kapitału japońskiego. Rzeczywiście część kapitałów może napłynąć do Europy, ale nie przesadzałbym. Nie zapominajmy, że gospodarka Unii Europejskiej oceniana jest podobnie słabo, jak amerykańska, a może nawet jeszcze gorzej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama