Reklama

Cyfrowa muzyka szansą dla wytwórni płytowych

Wytwórnie płytowe twierdzą, że ich wpływy zmniejszają się, bo nagrania łatwo ściągnąć z internetu. Tymczasem okazuje się, że cyfrowa muzyka oznacza dla nich niepowtarzalną szansę. Zdaniem Forrester Research, już za pięć lat ten rynek osiągnie wartość ponad 2 mld USD w samych Stanach Zjednoczonych.

Publikacja: 23.08.2002 09:51

Firmy płytowe usiłują walczyć z internetowymi systemami wymiany plików za pośrednictwem wszystkich dostępnych metod. O ile jeszcze niedawno branża muzyczna ograniczała się wyłącznie do środków prawnych (zamknięty został m.in. słynny Napster), to dziś coraz częściej mówi się o zgodzie na sabotowanie serwerów, na których znajdują się nielegalne kopie. Naturalnie te działania dotykają również indywidualnych użytkowników, których domowe komputery są największym źródłem pirackich nagrań. Wytwórnie płytowe próbują ograniczyć rozpowszechnienie nielegalnej cyfrowej muzyki przez podrzucenie fałszywych MP3. Podczas odtwarzania, zamiast głosu ulubionego wykonawcy, użytkownik słyszy informację o tym, że nielegalne kopiowanie plików jest przestępstwem.

Spadek wartości

Największym problemem dla wytwórni płytowych jest dewaluacja wartości muzyki zapisanej w postaci plików MP3. Wiele osób zamiast kupować płyty woli ściągać pojedyncze pliki z internetu. Ankieta, przeprowadzona przez Pew Internet, pokazała, że 78% użytkowników globalnej sieci nie traktuje nielegalnego kopiowania utworów jako kradzieży. Wprawdzie część ekspertów przekonuje, że pozyskanie jednego nagrania może skłonić konsumenta do zakupu całej płyty, jednak jak dotychczas ta teoria nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, okazuje się, że dzięki muzyce cyfrowej nabywcy uzyskali po raz pierwszy możliwość wybierania pojedynczych utworów, nie opierając się na kompilacji dokonanej przez wykonawcę czy wytwórnię.

Coraz więcej osób ściąga utwory z internetu i tworzy własne kompilacje na domowych nagrywarkach. Do takich działań przyznaje się aż 31% amerykańskich konsumentów. Ci ostatni są jednak dobrymi klientami tradycyjnych sklepów muzycznych - kupują 36% wszystkich płyt CD.

Rosnąca popularność urządzeń odtwarzających pliki MP3 powoduje również, że sposób wydania płyty przestaje mieć znaczenie. Nowe pokolenie nabywców nie przywiązuje wagi do opakowania, a jedyną wartość stanowi dla nich sama muzyka. Coraz większą popularnością cieszą się przenośne odtwarzacze plików muzycznych, a większość stacjonarnych odtwarzaczy DVD umożliwia odtwarzanie plików MP3.

Reklama
Reklama

Oczywiście, z punktu widzenia wytwórni dystrybucja muzyki w formie cyfrowych plików MP3 nie ma sensu, ponieważ w żaden sposób nie są one zabezpieczone przed nielegalnym kopiowaniem. Na rynku dostępnych jest już wiele formatów dających pełną ochronę właścicielom praw autorskich, jednak żaden z nich nie stał się obowiązującym standardem.

Czyja wina?

Za spadek wpływów wytwórni muzycznych, zdaniem Forrester Research, odpowiada przede wszystkim recesja oraz rosnąca konkurencja w przemyśle rozrywkowym. Największym zagrożeniem są gry wideo, których sprzedaż, pomimo spowolnienia gospodarczego, wzrosła w ubiegłym roku aż o 8%. W tym samym czasie sprzedaż DVD zwiększyła się aż o 80%.

Zdaniem analityków, wytwórnie płytowe muszą zrewidować swoje stanowisko wobec ściągania z internetu plików muzycznych zapisanych w postaci cyfrowej. Przede wszystkim strony, które oferują nagrania pochodzące jedynie z dwóch czy trzech wytwórni nie mają racji bytu. Jeśli konsumenci nie znajdą swojej ulubionej muzyki, zniechęcą się do tej formy dystrybucji i sięgną do zasobów pirackich. Dostarczanie nagrań cyfrowych jest szansą dla sklepów internetowych i portali. Inną ważną sprawą jest umożliwienie odtwarzania plików zarówno na komputerze, przenośnym odtwarzaczu MP3, jak i w samochodzie. Stosowanie wszelkiego rodzaju zabezpieczeń przed nielegalnym kopiowaniem nie ma większego sensu.Zabezpieczyć płyty

Tymczasem wytwórnie płytowe próbują chronić płyty CD przed nielegalnym kopiowaniem na komputerach. Nad opracowaniem technologii zabezpieczania nagrań muzycznych pracuje między innymi AOL Time Warner. Z kolei Universal Music Group, od dłuższego czasu eksperymentuje już ze standardem wymagającym zainstalowania specjalnego programu do odtwarzania płyt na komputerach. Wytwórnia wydała w ubiegłym roku pierwszą płytę zabezpieczoną programem izraelskiej firmy Midbar.

Analitycy są zgodni, że cyfrowe nagrania już niebawem zwiększą sprzedaż muzyki, jednocześnie znacznie zmniejszając koszty jej dystrybucji. Zamiast tłoczyć miliony singli, wytwórnie będą mogły w kilka minut dostarczyć najnowsze nagrania do dystrybutorów. Problemem może okazać się jedynie zbieranie danych o sprzedaży oraz ich weryfikacja - liczba dystrybutorów może w skali światowej wynosić nawet kilka tysięcy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama