Wydarzeniem wczorajszego dnia na rynku obligacji była aukcja. Stosunkowo mała podaż obligacji 5-letnich podgrzała atmosferę wśród inwestorów, szczególnie że w perspektywie kilku miesięcy obecne poziomy rentowności są wciąż bardzo atrakcyjne. Z drugiej strony znaczna część uczestników rynku (w tym piszący te słowa) obawiała się, że rynek obligacji może być bliski lokalnych maksimów. Informacja o skali popytu rozwiała wszelkie złudzenia. Inwestorzy złożyli zlecenia kupna obligacji 2-letnich za 7,4 mld złotych (wobec oferty 2,5 mld zł) oraz obligacji 5-letnich za 6,9 mld złotych (przy ofercie 1 mld zł). Taka przewaga popytu na rynku pierwotnym wywołała natychmiastowy wzrost cen na rynku wtórnym. Na zakończenie dnia obligacje 2-letnie OK0804 kwotowano na poziomie 7,32%, obligacje 5-letnie PS0507 - 7,26%, a obligacje 9-letnie DS1110 - 7,03%. Wydaje się jednak, że ostatni dynamiczny ruch był wywołany w dużej części przez graczy o krótkim horyzoncie inwestycyjnym, co zwiększa ryzyko korekty. Kluczowe mogą być dane o cenach żywności w II połowie sierpnia, które zostaną opublikowane przez GUS w piątek.

Od początku września Ministerstwo Finansów oferuje nową serię detalicznych obligacji 5-letnich (SP0907). Jej rentowność (około 7,24%) wydaje się zbyt niska. Z punktu widzenia inwestora indywidualnego dużo lepszym rozwiązaniem jest nabycie obligacji poprzednich serii (SP0307 i SP0607), które nawet po zapłaceniu kosztów transakcyjnych oferują wyższą o 20 pb. zyskowność inwestycji.