Sprzedaż kontraktów akcyjnych była w minionym tygodniu bardzo dobrą inwestycją. Jednak podczas gdy spekulanci mieli dość szeroki wybór, arbitrażyści praktycznie nie mieli możliwości działania. Silne spadki spółek będących instrumentami bazowymi dla kontraktów, a także indeksów WIG20 i TechWIG spowodowały, iż baza w większości kontraktów terminowych oscylowała wokół zera, lub była nawet nieznacznie ujemna,. Sytuacji tej nie zmienił nawet piątkowy powiew optymizmu, będący reakcją na dane z USA.
Skupmy się więc na spekulantach, gdyż to do nich przede wszystkim należał ten tydzień, a skala zysków była bardzo interesująca. Kluczowym dniem był wtorek, kiedy to okazało się, że Elektrim jest o krok od bankructwa i jego akcje zostały przecenione o ponad 40%. Dało to posiadaczom krótkich pozycji ponad 130-proc. zysk. Sprawa Elektrimu, okazała się być ponadto chwilowym lekarstwem na niską płynność na kontraktach terminowych na akcje BRE, z uwagi na powiązania jakie występują pomiędzy tymi spółkami. Wolumen obrotu na FBREU2 wzrósł ponad dwukrotnie. Po silnych spadkach z początku tygodnia, wykres kontraktów dotarł do poziomu wsparcia (76 zł). Jednak o ile FBREU2 pozostaje atrakcyjnym do spekulacji kontraktem, to niestety nie można już tego powiedzieć o futures na Elektrim. Po wzroście depozytu zabezpieczającego do 69,7%, efekt dźwigni został na nich bardzo ograniczony.
W nadchodzącym tygodniu warto zwrócić uwagę na kontrakt terminowy FTPSU, gdyż akcje TP SA znajdują się na wsparciu, jakie wyznacza linia szyi podwójnego dna na wysokości 11,75 zł. Poziom ten został obroniony już trzykrotnie. Jednak dopóki bykom nie uda się wyjść powyżej 12,20, to istnieje ryzyko, iż jest to po prostu przerwa w spadkach. Sygnałem do zajęcia krótkiej pozycji będzie złamanie wsparcia.