Wzrastający dobrobyt nie sprzyjał jednak kultywowaniu surowości obyczajów. Lata 30. były dla Niderlandów okresem prosperity m.in. w związku z doskonałymi wynikami finansowymi Kompanii Wschodnioindyjskiej (kompania handlowa, w połowie XVII w. największa potęga europejska w Azji). Wzrastał kurs zysk przynosiła dywidenda wynosząca niekiedy 50%. W atmosferze powszechnego optymizmu Holendrzy porzucili swój etos pracy i opracowali instrumenty finansowe umożliwiające maksymalizacje zysków. Uruchomili kredyt, kontrakty terminowe oraz handel opcjami. W celu zaktywizowania drobnych spekulantów, umożliwiono zakup tzw. ducaton, instrumentu stanowiącego równowartość 10% ceny walorów Kompanii. Rynek opanowali spekulanci, a restrykcje rządowe zabraniające m.in. krótkiej sprzedaży, były powszechnie ignorowane.
Spekulacje nabrały impetu w połowie lat 30., kiedy w centrum zainteresowania znalazły się cebulki tulipanów - synonim luksusu. Były one doskonałym towarem dla spekulantów. Wynikało to z niepewność co do barwy kwiatu, który miał wyrosnąć. Oczywiście kolekcjonerzy potrafili określić rodzaj, ale ryzyko istniało zawsze.
Aby ułatwić handel, wprowadzono systematykę cebulek. Najcenniejsza była odmiana Semper Augustus (ok. 300 guldenów), co stanowiło równowartość domu w Amsterdamie. Tańszymi rodzajami handlowano w ilościach hurtowych.
Apogeum boom osiągnął na przełomie 1636/7 r., kiedy z uwagi na brak towaru (cebulki były w zimie zasadzone) rozwinięto tzw. windhandel. W istocie był to handel wiatrem, gdyż oprócz tego, że dostawy miały być realizowane dopiero na wiosnę, płatności były regulowane również tylko na piśmie, bo w postaci not kredytowych.
Początkowej aprecjacji podlegały głównie tulipany uznanych rodzajów i tak wspomniany Semper Augustus osiągnął wartość (sic!) 6000 guldenów (wzrost o 2000%). Później jednak, typowo dla hossy, błyskawicznie zyskiwały cebulki zwane tandetnymi. I tak przeciętnie za średniej odmiany cebulkę płacono np. 30 ton pszenicy, 15 ton żyta, 2 beczki wina, 15 owiec i 20 krów. Dla spekulantów nigdy nie było za drogo.