Reklama

Czekanie na środę

Mimo piątkowych wzrostów, wskaźniki giełdowe zakończyły tydzień ze stratami. Im bliżej rocznicy zamachów terrorystycznych - tym bardziej na Wall Street rośnie niepokój. Inwestorzy obawiają się, że terroryści i prezydent George W. Bush uczczą rocznicę na swój sposób. Terroryści nowym aktem terroru, a Bush - atakiem na Irak.

Publikacja: 10.09.2002 09:10

Opublikowane w ubiegłym tygodniu raporty makroekonomiczne opisały opłakany stan, w jakim wciąż znajduje się amerykańska gospodarka. Ożywienie w przemyśle nadchodzi w żółwim tempie, a konsumenci są coraz bardziej zmęczeni stymulowaniem gospodarki z pomocą własnych, coraz bardziej zadłużonych portfeli. Dopiero piątkowy raport Departamentu Pracy odebrano jako powiew optymizmu - bezrobocie w sierpniu nieoczekiwanie spadło z 5,9 do 5,7%. Gospodarce udało się, czwarty miesiąc z rzędu, stworzyć nowe miejsca pracy - w sierpniu powstało ich 39 tysięcy. Giełda potrzebowała dobrych wiadomości tak bardzo, że przymknęła oko na fakt, iż większość nowych miejsc pracy powstała w rządowej administracji.

DJIA już drugi tydzień z rzędu oddawał część zysków wypracowanych w pierwszej połowie sierpnia. Dzięki piątkowym wzrostom zakończył ubiegły tydzień ze stratą "tylko" 2,73%. Natomiast S&P 500 stracił 2,4%, a Nasdaq Composite spadł o 1,49%.

Co kupowano w piątek? Inwestorzy instytucjonalni skierowali swe pieniądze w stronę akcji technologicznych. Największym powodzeniem cieszyły się walory producentów komputerów i oprogramowania.

Analitycy jak zwykle wyrażają sprzeczne opinie co do przyszłości giełdy. Dobrze jednak, że wykazują coraz mniej lęku w wystawianiu i dotyczy to rekomendacji "sprzedaj" - nawet najważniejszych spółek na rynku. W ubiegłym tygodniu analityk Prudential Securities doradził inwestorom, by pozbyli się akcji Citigroup. Powód - śledztwo SEC i Kongresu w należącym do Citi domu maklerskim Salomon Smith Barney. Zgodnie z Thomson Financial/First Call, rekomendacje sprzedaży to 4,7% wszystkich ocen wystawianych obecnie przez analityków. W ubiegłym roku było ich 1,5%.

"Uważamy, że wkrótce wskaźniki giełdowe będą testować dno osiągnięte 23 lipca" - pisze w skierowanym do inwestorów raporcie David Wyss, główny ekonomista Standard & Poor`s.

Reklama
Reklama

Steve Hochberg z Elliott Wave International zauważył, że w ciągu ostatnich 40 lat, co 4 lata rynek znacznie opadał w dół, a działo się to zazwyczaj jesienią. Tak było w 1986, 1990, 1994 oraz w 1998 roku. Hochberg twierdzi więc, że na prawdziwe dno giełda stoczy się na przełomie października i listopada. Cóż, nawet fale Elliotta sprzysięgły się przeciwko Wall Street.

W ten czwartek Alan Greenspan przedstawi w Kongresie swoją ocenę stanu gospodarki. W tym dniu zostanie również opublikowana tzw. "Beżowa księga" - raport Fed o gospodarce. W piątek wartość wskaźnika nastrojów konsumenckich podadzą ekonomiści z Uniwersytetu stanu Michigan.

Jest takie miejsce na dolnym Manhattanie, na które w środę będą skierowane oczy całego świata. Rok temu stały tutaj wieże World Trade Center. Nawet teraz, po roku, ulicami dookoła pustego placu krążą ludzie z wyrazem religijnego skupienia na twarzach. Mimo woli przypomina się obrazek telewizyjny z Mekki.

W środę odbędą się uroczystości dla uczczenia ofiar terrorystycznych zamachów. NYSE, Nasdaq, American Stock Exchange rozpoczynają w tym dniu sesję o godz. 11.00.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama