Reklama

Wzrost PKB w 2003 będzie niższy od prognoz rządu - CASE

WARSZAWA (Reuters) - Niezależny instytut badawczy CASE przewiduje, że tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) w 2003 roku będzie niższe niż zakłada rząd, który podwyższył właśnie swój szacunek do 3,5 procent, ponieważ inwestycje spadają, prywatyzacja jest spowolniona, a koszty działalności gospodarczej rosną.

Publikacja: 10.09.2002 18:06

W poniedziałek na nieformalnym posiedzeniu w sprawie budżetu na 2003 rok rada ministrów niespodziewanie podwyższyła prognozę przyszłorocznego wzrostu z wcześniej przewidywanych 3,1 procent.

Analitycy sądzą, że w ten sposób rząd może założyć iż deficyt budżetowy zostanie utrzymany pod kontrolą na akceptowalnym dla rynku poziomie poniżej 40 miliardów złotych, bez uciekania się do trudnych politycznie cięć wydatków. Założenie większego wzrostu zwiększy, przynajmniej w budżecie, dochody budżetowe państwa.

Wielu analityków przestrzega jednak, że wzrost na poziomie 3,5 procent jest nierealny, zwłaszcza, że na Zachodzie prognozy PKB raczej są rewidowane w dół niż w górę.

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE) poinformowało we wtorek w przedstawionym dziennikarzom na konferencji prasowej raporcie, że przyszłoroczny wzrost gospodarczy ocenia na 2,3 procent, zaś tegoroczny 2002 na 1,3 procent wobec 1,0 procent w 2001.

Mniej optymistyczne oczekiwania na drugą połowę i na 2003 rok wynikają między innymi z braku obniżania kosztów podatkowych przedsiębiorstw, pogłębiającej się rozpiętości wyników finansowych przedsiębiorstw, oczekiwanego silniejszego kursu złotego i kursu euro wobec dolara, a także wyższych niż oczekiwano realnych stóp procentowych, głosi raport CASE.

Reklama
Reklama

Inwestycje przedsiębiorstw krajowych i inwestycje zagraniczne spadają. Podobnie jest z wpływami prywatyzacyjnymi, ponieważ proces ten jest spowalniany. Zakładany przez rząd ponadtrzyprocentowy przyrost PKB w przyszłym roku może być nierealny i spowodować kłopoty z realizacją założeń budżetowych, uważa CASE.

Instytut jest też zdania, że rząd nieprędko poradzi sobie z plagą bezrobocia, ponieważ nie zmienia się struktura rynku pracy, a szybkiej poprawy koniunktury nie widać.

Analitycy oceniają, że na koniec 2002 roku stopa bezrobocia wyniesie 18,8 procent, a w końcu przyszłego roku 18,9 procent. W lipcu tego roku bezrobocie wyniosło 17,4 procent.

Wzrośnie też wkrótce inflacja, która przez ostatnie miesiące utrzymywała się na niskim poziomie, w dużej mierze za sprawą sezonowego spadku cen żywności i niskiego popytu wewnętrznego oraz niższych od oczekiwanych podwyżek cen energii.

"Inflacja w sierpniu osiągnie historyczne minimum 1,2 procent. W kolejnych miesiącach spodziewamy się przyśpieszenia inflacji do 1,6 procent w grudniu oraz 2,9 procent na koniec 2003" - głosi raport CASE.

CASE jest też zdania, że do końca roku stopy procentowe spadną o kolejne 50 punktów bazowych, a w roku przyszłym o 75 punktów. Po ostatniej, sierpniowej obniżce, stopa referencyjna NBP wynosi dziś 8,0 procent. Analitycy ankietowani przez Reutera szacują, że do końca roku 2002 stopy spadną o 25-75 punktów.

Reklama
Reklama

((Szymon Karpiński, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama