Reklama

Coraz mniej funduszy powierniczych

Amerykańskie fundusze powiernicze są zamykane w zastraszającym tempie. To skutek ucieczki inwestorów od zdominowanego przez bessę rynku akcji. Według "Morningstar", od czasu załamania giełdy w marcu 2000 r. zlikwidowano 414 funduszy akcyjnych. Dalszych 566 połączyło się z innymi. W bazie danych "Morningstar" znajduje się obecnie niewiele ponad 4 tys. funduszy inwestujących w akcje.

Publikacja: 11.09.2002 08:54

Podobny proces można zaobserwować w przypadku jednostek inwestujących w papiery skarbowe. Od marca 2000 r. zlikwidowano lub włączono do innych aż 584 takich funduszy. Z tej liczby zlikwidowano jednak tylko 158 podmiotów - resztę połączono z innymi funduszami.

Analitycy i ekonomiści spokojnie przyjęli rewelacje "Morningstar". W powszechnej opinii likwidacja funduszy jest normalnym objawem rynkowej "selekcji naturalnej".

Nie sprawdziły się pewne eksperymentalne koncepcje. Prasa amerykańska przytacza przykład Community Intelligence Fund, prowadzonego przez użytkowników portalu internetowego StockJungle.com. Papiery wartościowe, które kupowano, wybierali sami inwestorzy. Gdy w 2001 r. fundusz stracił na wartości ponad 40%, podjęto decyzję o jego zamknięciu.

Po pęknięciu technologicznej bańki nastąpił także gremialny odwrót od funduszy agresywnych w kierunku bardziej zbalansowanych i konserwatywnych jednostek. W tej grupie liczba likwidowanych funduszy jest chyba najwyższa.

Trzeba także pamiętać, że od 1990 r. liczba funduszy powierniczych wzrosła aż czterokrotnie. Niektóre z nich zaczęły inwestować w tak wąskich dziedzinach gospodarki (np. portale internetowe, telefonia komórkowa itp.), że po załamaniu się sektora technologii straciły rację bytu. Tego rodzaju podmioty były najczęściej wchłaniane przez większych konkurentów.

Reklama
Reklama

Analitycy doradzają dziś przeciętnym inwestorom zwracanie uwagi na sygnały ostrzegawcze, świadczące o tym, że z funduszem może dziać się coś niedobrego. Przestrogami mogą być: spadająca gwałtownie wartość zarządzanego kapitału, informacje o zmianie menedżmentu czy zwrócenie się do udziałowców o udzielenie prawa do głosowania w ich imieniu podczas zebrania zarządu.

W przypadku dużych "rodzin" funduszy inwestycyjnych, w których istnieją pokrewne instrumenty finansowe, łączenie funduszy ma swoje dobre strony. Pozwala to bowiem na zdywersyfikowanie inwestycji i oszczędności kosztów administracyjnych. Stanowi jednak poważne wyzwanie dla menedżerów, którzy z dnia na dzień zaczynają obracać dużo większym kapitałem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama