Sesja, podobnie jak tydzień wcześniej, przebiegała w sennej atmosferze. Jedynie tuż po otwarciu notowań po początkowym niewielkim spadku indeks zyskiwał na wartości. Później aż do zakończenia sesji poruszał się w trendzie bocznym, nie zważając na trwającą przecenę na zagranicznych giełdach. Wczorajszy wzrost prawdopodobnie był tylko odreagowaniem głębszych spadków z końca ubiegłego tygodnia.
Aż 26,7% zyskały papiery Elektrimu. Już po sesji okazało się, że akcje holdingu, któremu grozi bankructwo, kupuje Zbigniew Jakubas. Jego zaangażowanie w akcjonariacie, wraz z zależnym Multico przekroczyło już 10%. Niewykluczone że inwestor ten odbiera zaparkowane u innych osób papiery. O prawie 19% zdrożał Optimus, gdyż zastąpi on w WIG20 Elektrim. Tak duży wzrost nie ma jednak żadnych podstaw fundamentalnych, gdyż firma boryka się z coraz większymi problemami finansowymi.
Po głębokiej przecenie z ubiegłego tygodnia odbił się Softbank (+9,2%). Na wartości zyskały także Prokom (+3,6%) i ComputerLand (+1,4%).
Największe obroty (24 mln zł) zanotowano na walorach Telekomunikacji Polskiej (+2%). Inwestorzy w spokoju przyjęli roszady na stanowisku prezesa France Telecom - inwestora strategicznego polskiej firmy, oraz zapowiedź sprzedaży w przyszłym roku przez Skarb Państwa kolejnych akcji telekomu. Prawie 1% zyskał PKN ORLEN, który ma coraz większe szanse na przejęcie Rafinerii Gdańsk.