- W najbliższym czasie pod obrady rządu trafi projekt tej ustawy. Prace nad nim są już bardzo zaawansowane - zapowiedziała Elżbieta Anders, rzecznik prasowy UOKiK. Na razie nie wiadomo jednak, kto będzie ową kontrolę sprawował. Być może weźmie ją na siebie Komisja Nadzoru Bankowego.

- Ostatnio mamy bardzo dużo skarg na konsorcja. Osoby, które podpisują z nimi umowy, to zwykle ludzie starsi i gorzej wykształceni, którzy nie rozumieją języka prawniczego i czują się wprowadzeni w błąd, kiedy kredytu nie dostają, a muszą go spłacać - mówi Małgorzata Niepokulczycka z Federacji Konsumentów.

Dlatego FK chciałaby zakazać możliwości udzielania kredytów argentyńskich w Polsce. Pierwotnie zakaz miał się znaleźć w ustawie o kredycie konsumenckim, która wchodzi w życie jutro. Jednak w trakcie prac legislacyjnych odpowiednie zapisy zniknęły z projektu.

Firmy udzielające kredytów w systemie argentyńskim zaistniały w Polsce na początku lat 90. Na początku oferowały sprzedaż samochodów na raty. Polegało to na tym, że konsorcjum organizowało grupę kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób, pragnących kupić konkretny model auta. Następnie każdy z uczestników grupy podpisywał umowę i zaczynał płacić takiej samej wysokości raty kredytowe, powiększone o prowizję konsorcjum. Przydział samochodów odbywał się w drodze losowania lub licytacji - kto zadeklarował większą przedpłatę, otrzymywał samochód.

Wadą systemu jest to, że niektórzy klienci na kredyt czekali bardzo długo lub nawet do końca okresu jego spłaty. Ostatnio pojawiły się konsorcja, które udzielają kredytów na zakup mieszkania, więc czas oczekiwania na kredyt zdecydowanie się wydłużył.