Kurs Air France wzrósł o ponad 6%, a KLM o 8,5% po tym, jak francuska gazeta napisała, że ten drugi i czwarty europejski przewoźnik prowadzą rozmowy na temat przejęcia przez francuską spółkę udziałów jej holenderskiego rywala. Ewentualne porozumienie wymagałoby jeszcze zgody holenderskiego rządu, który ma 13% KLM.

Sojusz pozwoliłby obu spółkom powiązać ich sieci połączeń, co dałoby im dostęp do większej liczby pasażerów. Przyniosłoby to też obniżenie kosztów, gdyby ujednolicić niektóre operacje, np. marketing, tak jak zrobiły to już KLM i jej amerykański partner Northwest Airlines.

KLM szuka powiązań z większym konkurentem, gdyż trzej najwięksi europejscy przewoźnicy - British Airways, Lufthansa i Air France - w coraz większym stopniu dominują na tym rynku, a jego krajowy rynek jest zbyt mały, by spółka mogła liczyć na rozwój.

Francuski rząd zamierza zmniejszyć swój udział w Air France z obecnych 56% do 20%, co w dużej mierze ułatwiłoby negocjacje w sprawie sojuszu. Rzecznik KLM zaprzeczył, jakoby jego firma prowadziła formalne negocjacje z Air France i akcje spółki później staniały.