"Oznaczałoby to całkowite załamanie wiarygodności średnio-i długookresowych planów fiskalnych rządu. (...) Jakakolwiek strategia przewidująca nawet zacieśnienie polityki fiskalnej nie byłaby wtedy z oczywistych względów brana pod uwagę przez twórców polityki monetarnej" - powiedział Grabowski.
Grabowski skomentował w ten sposób przedstawione w czwartek propozycje ministra finansów.
W porannym wystąpieniu radiowym Grzegorz Kołodko powiedział, że rząd zmniejszy co prawda poziom deficytu budżetowego w 2003 roku do 38,7 miliarda złotych z 40 milionów w 2002, jednak zapowiedział on również, że wydatki w ujęciu realnym mają zwiększyć się o 2,4 procent.
Jest to ponad dwukrotny wzrost względem tego co proponował poprzedni minister Marek Belka.
"Jest bardzo niepokojące, że tak łatwo odchodzi się od zapowiedzianej przez rząd strategii kontrolowania deficytu finansów publicznych poprzez ograniczanie dynamiki wydatków" - powiedział Reuterowi w telefonicznym wywiadzie Grabowski.