Rynek obligacji zdecydowanie negatywnie ocenił szczegóły projektu budżetu. Złamanie tzw. reguły Belki stawia pod znakiem zapytania redukcję deficytu w kolejnych latach. Do tej pory wydawało się, że w przypadku ożywienia wspomniana reguła automatycznie doprowadzi do zmniejszenia deficytu. Także optymistyczne założenia dotyczące przychodów zwiększają ryzyko kłopotów budżetowych w przyszłym roku. W tej sytuacji część inwestorów uznała, że szansa na obniżkę stóp już na wrześniowym posiedzeniu RPP jest niewielka. Moim zdaniem, nie jest to tak do końca przesądzone. Czynniki fundamentalne zdecydowanie pozostawiają przestrzeń do poluzowania polityki pieniężnej w najbliższym okresie, a polityka fiskalna ogranicza jedynie jej zakres. W związku z tym, skoro i tak trzeba obniżyć stopy, to po co czekać do października?

Niemniej jednak nastrój rynkowy jest już dużo gorszy. Wczoraj rentowność obligacji 5-letnich wróciła ponownie powyżej 7%. Słabsze też były pozostałe sektory rynku. Wydaje się, że zakres konsolidacji na najbliższe dni to 6,90-7,10% dla benchmarkowej obligacji 5-letniej. Przy braku obniżki stóp we wrześniu korekta nie powinna wynieść więcej niż 10 pb. Inwestorzy w dalszym ciągu są bardzo optymistycznie nastawieni, co pokazała zarówno aukcja zamiany, jak i czwartkowy przetarg obligacji DK0809. Można się zatem spodziewać, że jakiekolwiek pogorszenie nastrojów na rynku będzie wykorzystane do wydłużania portfeli.

Na zakończenie dnia obligacje 2-letnie (OK0804) kwotowane były na poziomie 7,11%, obligacje 5-letnie (PS0507) - 7,00%, a obligacje 9-letnie (DS1110) - 6,75%.