Rozpoczęcie inwestowania na światowych giełdach jest możliwe bez ruszania się z własnego domu, jeśli tylko mamy dostęp do internetu. To najwygodniejsza i najtańsza forma kontaktu ze światem. Już na samym początku pomoże nam zorientować się w ofercie biur maklerskich i pozwoli wybrać najkorzystniejszą z nich.
Na stronach poświęconych rynkom akcji można znaleźć różnego rodzaju rankingi, które są wiarygodnym źródłem informacji o ofercie. Ostatnio np. na witrynie pennystockinsider.com opublikowano ranking 5 najlepszych brokerów dyskontowych, a na stronach firstcall.com zestawienie najchętniej czytanych analiz, opracowywanych przez biura maklerskie, czy też najbardziej wpływowych analityków. Na stronach home.wanadoo.nl odnajdujemy listę europejskich brokerów internetowych. Jednak ze względu na jakość i bogactwo oferty inwestorzy najbardziej interesują się ofertą amerykańskich pośredników, tym bardziej że na tamtejszych giełdach można handlować także największymi i najbardziej znanymi firmami europejskimi.
Full service czy discount
Warto pamiętać, że w Stanach Zjednoczonych istnieją dwa rodzaje brokerów: full service i discount. Różnią się oni filozofią działania, a co za tym idzie - pobieranymi opłatami. W pierwszym przypadku, obok typowego pośrednictwa w zawieraniu transakcji, oferowane są dodatkowe usługi, np. doradztwo inwestycyjne. Makler jest wynagradzany w zależności od wielkości prowizji, jaką zapłacą jego klienci. Można więc mówić tu o pewnym konflikcie interesów, gdyż jest on materialnie zainteresowany jak największą aktywnością inwestorów.
Discount brokers powstali w wyniku deregulacji rynku w 1975 r. i są trochę podobni do rodzimych biur internetowych, których głównym zadaniem jest wykonanie naszego zlecenia. Nie utrzymują sztabu analityków, pomagających wybrać najlepszą formę inwestycji.