Zysk netto General Electric wyniósł 4,1 mld USD (41 centów na akcję), wobec 3,28 mld USD (33 centy na walor) w analogicznym okresie ub.r. Sprzedaż zwiększyła się o 11%, do 32,6 mld USD. Gdyby jednak nie uwzględniać wpływów ze sprzedaży jednostki specjalizującej się w internetowym handlu, które wyniosły 317 mln USD, sprzedaż wzrosłaby o 9%.

Amerykański koncern, który prowadzi biznes w bardzo wielu sektorach gospodarczych, od kart kredytowych po produkcję turbin wykorzystywanych w elektrowniach, odczuwa jednak dekoniunkturę. - Spodziewamy się, że warunki do prowadzenia działalności wciąż będą ciężkie, ale z wyników, jakie wypracowujemy, jesteśmy zadowoleni - stwierdził dyrektor generalny General Electric Jeff Imelt. Jednocześnie podtrzymał on prognozę zysku na akcję w 2002 r. na poziomie 1,65 USD. Przewidywania co do wyników w 2003 r. General Electric zamierza opublikować w grudniu.

Wśród działów GE, które najbardziej odczuwają okres schłodzenia koniunktury, wymienia się przede wszystkim jednostkę świadczącą usługi reasekuracyjne, która zanotowała stratę w wysokości 156 mln USD. Z kolei spółka zależna specjalizująca się w inwestycjach finansowych w imieniu klientów straciła 167 mln USD. Dobre rezultaty osiągnęła natomiast jednostka produkująca turbiny. Jej zysk zwiększył się o 16%.

Wzrost zysku GE dobrze został przyjęty przez inwestorów. Tuż po ogłoszeniu komunikatu walory spółki zdrożały na giełdzie frankfurckiej o ponad 4%. Od początku roku notowania amerykańskiego koncernu spadły jednak o ponad 40%.