Wiceministrowi chodziło o tzw. środek specjalny, jaki pozostaje w gestii resortu finansów. Pieniądze z niego mają być przeznaczane przede wszystkim na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników służb skarbowych. - Wielkość środka to efekt dodatkowej pracy służb - mówił Wiesław Ciesielski. Jak powiedział, im większe dochody z tej dodatkowej działalności, tym większy odpis na środek specjalny. - Bez niego nie uda nam się pozyskać 1,5 mld zł z większej ściągalności - mówił wiceminister. Dodał, że likwidacja tej pozycji oznacza realny spadek wynagrodzeń pracowników aparatu skarbowego.
Wiceminister Ciesielski tłumaczył również, skąd wziął się wzrost kosztów poboru podatku w przyszłym roku. Ma on wynieść ponad 115 mln zł w porównaniu ze 103 mln zł w tym roku. Jego zdaniem, nie oznacza to pogorszenia dyscypliny wydatków. - Jeszcze 5 lat temu było to 167 mln zł. To, że udało się nam je ograniczyć, to nie efekt uproszczenia poboru podatków, ale naszych cięć. Ogółem wydatki na resort finansów w ciągu ostatnich 5 lat zmniejszyły się o 1 mld zł - mówił wiceminister Ciesielski.