"Wydarzenia w Sejmie to kompromitacja Polski" - powiedziała ISB Gronkiewicz-Waltz. "Pokazuje, że polska demokracja jest słaba, a ludzie do niej nieprzygotowani" - dodała.
Zdaniem Gronkiewicz-Waltz sytuacja ta będzie miała poważny wpływ na poparcie państw Unii Europejskiej (UE) dla jej rozszerzenia. Moment zamieszania jest bowiem wyjątkowo zły.
Rząd holenderski ma podjąć decyzję w piątek, czy poprzeć wejście Polski, Łotwy i Słowacji do UE. W sobotę ma też miejsce referendum w Irlandii w sprawie ratyfikacji Traktatu z Nicei, od którego może zależeć data rozszerzenia.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tego samego dnia komisarz ds. rozszerzenia Guenter Verheugen jest w Holandii i próbuje przekonać Holendrów, aby poparli dołączenie Polski do UE, to jest to zdecydowanie argument dla państw takich jak Holandia, aby nie głosowali za ratyfikacją rozszerzenia" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
Wydarzenia pokazują również, że polscy politycy nie rozumieją istoty prywatyzacji, podkreśliła była prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP).