Reklama

Wydarzenia w Sejmie to argument dla UE przeciw rozszerzeniu

Warszawa, 18.10.2002 (ISB) -- Ostatnie wydarzenia w Sejmie nie tylko źle wróżą procesowi prywatyzacyjnemu w przyszłości, czyli modernizacji polskiej gosppodarki, ale mogą mieć poważny wpływ na proces rozszerzenia Unii Europejskiej (UE), powiedziała ISB w piątek Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

Publikacja: 18.10.2002 15:56

"Wydarzenia w Sejmie to kompromitacja Polski" - powiedziała ISB Gronkiewicz-Waltz. "Pokazuje, że polska demokracja jest słaba, a ludzie do niej nieprzygotowani" - dodała.

Zdaniem Gronkiewicz-Waltz sytuacja ta będzie miała poważny wpływ na poparcie państw Unii Europejskiej (UE) dla jej rozszerzenia. Moment zamieszania jest bowiem wyjątkowo zły.

Rząd holenderski ma podjąć decyzję w piątek, czy poprzeć wejście Polski, Łotwy i Słowacji do UE. W sobotę ma też miejsce referendum w Irlandii w sprawie ratyfikacji Traktatu z Nicei, od którego może zależeć data rozszerzenia.

"Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tego samego dnia komisarz ds. rozszerzenia Guenter Verheugen jest w Holandii i próbuje przekonać Holendrów, aby poparli dołączenie Polski do UE, to jest to zdecydowanie argument dla państw takich jak Holandia, aby nie głosowali za ratyfikacją rozszerzenia" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Wydarzenia pokazują również, że polscy politycy nie rozumieją istoty prywatyzacji, podkreśliła była prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Reklama
Reklama

"Polska jest postrzegana coraz bardziej jako niechętna prywatyzacji. A przecież bez napływu środków nie ma inwestycji i zmian strukturalnych, bez których nie przybywa miejsc pracy, a wręcz przeciwnie" - powiedziała.

Odbije się to na zainteresowaniu inwestorów zagranicznych inwestycjami w Polsce, którzy już teraz uważają, że rząd Leszka Millera spowolnił prywatyzację.

"A teraz okazało się, że może być jeszcze gorzej" - podsumowała Gronkiewicz-Waltz.

Koalicyjne Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) żąda zmiany polityki prywatyzacyjnej rządu w sektorze energetycznym oraz połączenia resortów gospodarki i skarbu państwa, co może oznaczać, że PSL chce usunięcia obecnego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka. Od tego uzależnia przetrwanie rządu.

PSL, wraz z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin (LPR) od środy prowadzi kampanię w Sejmie, głównie nastawioną na blokowanie procesu prywatyzacyjnego. Kampania przerodziła się w zamieszanie, bazujące m.in. na blokowaniu mównicy, usuwaniu posłów za pomocą Straży Marszałkowskiej oraz ogólnie paraliżu prac parlamentarnych. (ISB)

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama