Związki zawodowe wywierają nacisk na rząd włoski, aby udzielił wsparcia producentowi samochodów Fiat Auto, który boryka się z poważnymi trudnościami finansowymi. Związkowców niepokoi zapowiedź ograniczenia produkcji oraz zwolnienia 8100 pracowników, co miałoby zredukować koszty i poprawić bardzo złe rezultaty.

Wyraźny spadek popytu na produkowane przez Fiata samochody sprawił, że ich sprzedaż zmniejszała się bez przerwy od początku roku i udział firmy w miejscowym rynku spadł do rekordowo niskiego poziomu 28,7%. W pierwszym półroczu Fiat Auto poniósł stratę operacyjną wynoszącą 823 mln euro, a - według dziennika "MT" - w ciągu trzech kwartałów 2002 r. powiększyła się ona do 1,1 mld euro. Przed miesiącem spółka przewidywała, że w całym bieżącym roku straci 1,2 mld euro. Zgodnie z bardziej pesymistyczną prognozą przedstawioną przez gazetę "Il Sole/24 Ore", tegoroczna strata miałaby osiągnąć 1,5 mld euro. Wyniki za pierwsze trzy kwartały 2002 r. mają być opublikowane 31 października.

W tym samym terminie rząd obiecał przedstawić program pomocy, który - zgodnie z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej - może obejmować ulgi dla nabywców aut oraz finansowanie prac związanych z rozwojem firmy. Natomiast w grę nie wchodzi bezpośrednia pomoc finansowa, względnie zakup przez państwo udziałów w Fiat Auto. W tym duchu wypowiedzieli się ministrowie do spraw europejskich Rocco Buttiglione oraz przemysłu Antonio Marzano.

Koncern Fiat przyznał, że może być zmuszony do wsparcia finansowego nierentownej jednostki motoryzacyjnej. Zgodnie z włoskim prawem, gdy straty przekraczają jedną trzecią kapitału akcyjnego, powinien być on zwiększony. Decyzja w tej sprawie ma być podjęta podczas WZA Fiat Auto, po opublikowaniu w marcu 2003 r. tegorocznych wyników finansowych. Akcje włoskiego potentata motoryzacyjnego staniały od początku roku o ponad połowę, co jest największym spadkiem notowań wśród producentów samochodów.