Reklama

Mało polis w internecie

W internecie można kupić tylko ubezpieczenia, których sprzedaż nie wymaga bezpośredniego kontaktu z agentem. Zdaniem przedstawicieli firm ubezpieczeniowych, na zmianę tej sytuacji w najbliższym czasie nie możemy mieć nadziei.

Publikacja: 26.10.2002 09:20

Ustawa o podpisie elektronicznym funkcjonuje już od kilku miesięcy, jednak w sprawie sprzedaży ubezpieczeń za pośrednictwem internetu nic się nie zmienia. Większość towarzystw ubezpieczeniowych i agencji wykorzystuje internet jedynie do kontaktu z klientem.

Potrzebny podpis

Tylko kilka towarzystw ubezpieczeniowych umożliwia zakup polis w internecie. Procedura jest prosta. Najpierw wybieramy polisę, ustalamy wysokość składki i przesyłamy siecią odpowiedni wniosek. Następnie opłacamy składkę za pomocą karty kredytowej, przelewem lub przy odbiorze polisy, która zwykle wysyłana jest listem poleconym. Podpisaną kopię polisy należy odesłać. Jednak oferta produktów jest bardzo wąska. Np. na stronie internetowej Hestii możemy nabyć ubezpieczenie mieszkania, polisę od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym i ubezpieczenie turystyczne. Na stronie TU Zurich kupić można ubezpieczenie nieruchomości oraz polisę od następstw nieszczęśliwych wypadków. Stosunkowo najszerszą ofertę posiada grupa Warty. Tam można kupić ubezpieczenie turystyczne, moto assistance, ubezpieczenie nieruchomości, a nawet ubezpieczenie na życie, specjalnie skonstruowane na potrzeby sprzedaży w internecie. W podobny sposób polisy sprzedają portale internetowe, np. expander.pl oraz ebroker.pl.

Towarzystwa nieprzygotowane

Zdaniem uczestników rynku ubezpieczeniowego, nie możemy w najbliższym czasie liczyć na poszerzenie oferty ubezpieczeń w sieci. Pomóc by w tym mógł podpis elektroniczny, ale nie pozwala na to brak przygotowania do jego wykorzystania ze strony towarzystw ubezpieczeniowych. - My jesteśmy przygotowani na to, aby sprzedawać ubezpieczenia z wykorzystaniem podpisu elektronicznego. Do tego muszą być przygotowani także ubezpieczyciele. My bowiem jesteśmy tylko pośrednikami - powiedziała nam Małgorzata Kowalik, członek zarządu ebroker.pl.

Reklama
Reklama

Dominik Kaznowski z PZU Życie, odpowiedzialny za strategię internetową spółki, uważa, że barierą dla rozwoju sprzedaży polis w internecie będzie koszt otrzymania podpisu elektronicznego. - Prowadzimy przygotowania do uruchomienia sprzedaży polis przez internet z wykorzystaniem podpisu elektronicznego i mam nadzieję, że w ciągu pół roku będziemy na to gotowi. Problemem pozostaną jednak wysokie koszty posługiwania się tym podpisem - mówi D. Kaznowski.

Trzeba nowych produktów

Zdaniem przedstawiciela PZU Życie, problemem jest także baza produktowa. - Dostępne w Polsce ubezpieczenia są opracowane z założeniem, że dojdzie do bezpośredniego kontaktu między sprzedającym a kupującym. Tymczasem, aby sprzedawać polisy w internecie, muszą one być do tego przystosowane i spełniać określone warunki. Muszą to być np. produkty, które dzięki swojej konstrukcji będzie można opisać i dokładnie wyjaśnić ich wady i zalety, by klient zamierzający je kupić nie potrzebował kontaktu z agentem - uważa D. Kaznowski. Jak wspomniałem wyżej, dwa ubezpieczenia życiowe o nazwie XXI Internet posiada już w swojej ofercie Warta Vita. PZU Życie przygotowuje się do opracowania tego typu produktów, jednak kiedy to się uda, na razie nie wiadomo. Inne towarzystwa na razie się do tego nie spieszą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama