Ustawa o podpisie elektronicznym funkcjonuje już od kilku miesięcy, jednak w sprawie sprzedaży ubezpieczeń za pośrednictwem internetu nic się nie zmienia. Większość towarzystw ubezpieczeniowych i agencji wykorzystuje internet jedynie do kontaktu z klientem.
Potrzebny podpis
Tylko kilka towarzystw ubezpieczeniowych umożliwia zakup polis w internecie. Procedura jest prosta. Najpierw wybieramy polisę, ustalamy wysokość składki i przesyłamy siecią odpowiedni wniosek. Następnie opłacamy składkę za pomocą karty kredytowej, przelewem lub przy odbiorze polisy, która zwykle wysyłana jest listem poleconym. Podpisaną kopię polisy należy odesłać. Jednak oferta produktów jest bardzo wąska. Np. na stronie internetowej Hestii możemy nabyć ubezpieczenie mieszkania, polisę od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym i ubezpieczenie turystyczne. Na stronie TU Zurich kupić można ubezpieczenie nieruchomości oraz polisę od następstw nieszczęśliwych wypadków. Stosunkowo najszerszą ofertę posiada grupa Warty. Tam można kupić ubezpieczenie turystyczne, moto assistance, ubezpieczenie nieruchomości, a nawet ubezpieczenie na życie, specjalnie skonstruowane na potrzeby sprzedaży w internecie. W podobny sposób polisy sprzedają portale internetowe, np. expander.pl oraz ebroker.pl.
Towarzystwa nieprzygotowane
Zdaniem uczestników rynku ubezpieczeniowego, nie możemy w najbliższym czasie liczyć na poszerzenie oferty ubezpieczeń w sieci. Pomóc by w tym mógł podpis elektroniczny, ale nie pozwala na to brak przygotowania do jego wykorzystania ze strony towarzystw ubezpieczeniowych. - My jesteśmy przygotowani na to, aby sprzedawać ubezpieczenia z wykorzystaniem podpisu elektronicznego. Do tego muszą być przygotowani także ubezpieczyciele. My bowiem jesteśmy tylko pośrednikami - powiedziała nam Małgorzata Kowalik, członek zarządu ebroker.pl.