Silne spadki na wczorajszych sesjach na świecie nie przesądzają jeszcze ostatecznie o zakończeniu trwającego od początków października odbicia, ale znacznie przybliżają taką perspektywę. Szczególnie niepokojąco wyglądają wykresy giełd Eurolandu, gdzie ostatni szczyt został wyznaczony prawie dwa tygodnie temu i od tego czasu strona popytowa nie była w stanie przejąć ponownie inicjatywy. Symptomatycznie prezentuje się CAC, na którym doszło do dwóch nieudanych prób przełamania linii trendu spadkowego, prowadzonej po szczytach od połowy maja. To zapowiada w najbliższych dniach mocniejszą przecenę. DAX zatrzymał się na wysokości sierpniowego dołka i na razie nie zdołał doprowadzić do testu prostej o takim samym znaczeniu. Pesymistyczne wnioski płyną też z FTSE, który znalazł się wczoraj na poziomie z połowy października, powodując tym samym, że kupujący akcje przez ostatnie dwa tygodnie, średnio licząc, mają już na nich stratę. To tworzy nawis podażowy nad rynkiem, który w przypadku kolejnych złych informacji będzie spychał indeks w dół.

Negatywnie trzeba też ocenić przebieg ostatnich sesji w Ameryce. DJIA po przełamaniu pięciomiesięcznej linii trendu zniżkowego, wytracił dynamikę wzrostów, a we wtorek powrócił poniżej tej prostej. Jeśli zamknie się poniżej 8250 pkt., zaneguje ten sygnał kupna, co może oznaczać w dłuższej perspektywie powrót do bessy. Od półtora tygodnia w coraz wolniejszym tempie rósł Nasdaq, by wczoraj na początku notowań znaleźć się na poziomie sprzed 6 sesji. Trzeba przyznać, że podaż mocno zaakcentowała swoją obecność, a układ ostatnich świec pokazuje przejmowanie przez nią kontroli nad rynkiem. Wydaje się, iż kluczowym wsparciem jest 1232 pkt., których przekroczenie pozwoli obwieścić zakończenie kolejnej korekty w bessie. Zanim to się stanie, trzeba liczyć się z możliwością dotarcia wskaźnika do sierpniowego szczytu. W najbliższym czasie warto przyglądać się przebiegowi dziennego MACD, który w przypadku większości popularnych indeksów dotarł do poziomu równowagi. Ewentualne odbicie się od niego i przecięcie od góry średniej będzie przemawiać za powrotem do tendencji malejącej.