Fitch nadał polskim obligacjom denominowanym w funtach, sprzedanym przez Ministerstwo Finansów w ubiegłym tygodniu, rating BBB+. Odpowiada on dotychczasowej, długoterminowej ocenie polskich zobowiązań w walutach zagranicznych. Agencja wskazała wprawdzie, że nie widzi szans na szybką poprawę stanu naszych finansów publicznych, ale jednocześnie dała do zrozumienia, że na razie Polsce nie grozi obniżka ratingu (jego perspektywa pozostaje stabilna).
Fitch negatywnie ocenił założony w przyszłorocznym budżecie wzrost wydatków realnie o 2,2% . - Nawet jeżeli przychody z prywatyzacji osiągną w 2003 r. zakładany poziom 7,4 mld zł, to dług publiczny przekroczy 50% PKB - napisali analitycy Fitcha w najnowszym raporcie. W tym roku relacja długu do PKB ma wynieść 48%.
Ten wzrost najbardziej niepokoi analityków Fitcha. - Wśród krajów posiadających rating inwestycyjny tylko w Japonii i w Izraelu dług rośnie szybciej, a kraje te znajdują się na tzw. liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym - ostrzegł James McCormack, odpowiedzialny za ratingi Polski (Japonia ma obecnie ocenę "AA" w walucie zagranicznej, a Izrael - "A-").
Perspektywę stabilną Polska zawdzięcza przede wszystkim wspólnej deklaracji NBP i Ministerstwa Finansów, dotyczącej spełnienia przez Polskę kryteriów z Maastricht w 2005 r., co pozwoliłoby nam wejść do strefy euro w roku 2007.