HSBC oferuje 2,675 akcji angielskich lub 0,535 akcji amerykańskich za jeden udział w Household International. Daje to ok. 30 USD za walor, czyli 34% więcej od aktualnej ceny rynkowej. Jest to równocześnie o 71% więcej niż wartość księgowa amerykańskiej firmy. Transakcja jest warta 14,2 mld USD i jeśli dojdzie do skutku, będzie oznaczać największe przejęcie instytucji finansowej w Stanach Zjednoczonych przez europejski bank.
Decyzja HSBC jest o tyle dziwna, że Household ma spore kłopoty finansowe. Firma ta udziela kredytów ponad 50 mln klientów w USA. Duża ich część charakteryzuje się jednak słabą zdolnością kredytową. Obecnie powszechnie mówi się o tym, że Household odnotowuje coraz więcej kredytów, które mogą nie zostać spłacone. Ponadto firma musiała ostatnio zapłacić 484 mln USD kary, wobec oskarżeń, że oszukiwała swoich klientów. Od początku roku straciła już 60% swojej kapitalizacji rynkowej.
Kierownictwo angielskiego banku uważa jednak, że inwestycja będzie opłacalna. - Nasze analizy wykazały, że Household radzi sobie z problemami - twierdzi John Bond, prezes HSBC. Zwraca także uwagę na zalety spółki z USA - dużo klientów i obecność we wszystkich stanach.
Po tej informacji akcje HSBC spadły w Londynie o 5,9%.