Reklama

OFE lubią Prokom

Po wczorajszym wzroście akcje Prokomu kosztowały 126 zł, najwięcej od ponad trzech miesięcy. Od początku października, od kiedy zaczęło się ożywienie na GPW, ich kurs wzrósł o 35%. To najlepszy wynik ze wszystkich spółek z WIG20. Popyt na te akcje pochodzi głównie ze strony funduszy emerytalnych.

Publikacja: 22.11.2002 07:51

Z ostatnich szczegółowych informacji o stanie swoich portfeli, które OFE przekazały po pierwszym półroczu, wynika, że Prokom jest jedną z ich ulubionych inwestycji. W papiery tej spółki zaangażowane było 5% aktywów funduszy przeznaczonych na zakup akcji notowanych na warszawskiej giełdzie (bez NFI). Więcej OFE przeznaczyły tylko na papiery PKN Orlen, Telekomunikacji, Pekao i BPH PBK.

10 mln zł każdego miesiąca

Pod koniec października fundusze posiadały w swoich portfelach akcje o wartości 7 638 mln zł. Gdyby zatem udział Prokomu pozostał na niezmienionym poziomie, oznaczałoby to, że OFE mają walory o wartości 382 mln zł. Żeby ich zaangażowanie w sopocką spółkę nie malało, każdego miesiąca muszą przeznaczać na zakup jej akcji ok. 10 mln zł (zakładając, że co miesiąc otrzymują z ZUS 780 mln zł). To dużo, biorąc pod uwagę, że miesięczne obroty na tych papierach (liczone jako iloczyn wolumenu i kursu zamknięcia) wynoszą od lutego ok. 73 mln zł.

Stały popyt ze strony OFE sprawia, że papiery te zagrożone są utratą płynności. Szacuje, że w wolnym obrocie (poza rękami OFE i akcjonariuszy mających ponad 5% głosów na WZA) znajdują się walory o wartości 510 mln. Gdyby do wolnego obrotu zaliczyć także papiery będące w posiadaniu Bank of New York, który prowadzi program ADR-ów, to wielkość ta wzrasta do 700 mln zł. Oznacza to, że OFE potrzebują od 4 do 6 lat, żeby wykupić wszystkie akcje Prokomu, będące przedmiotem giełdowego obrotu.

Zysk wzrośnie w tym roku

Reklama
Reklama

Uzasadnienia dla zwiększonego popytu na walory Prokomu, poza "obowiązkowymi" zakupami OFE, można szukać w wynikach finansowych spółki. Na poziomie skonsolidowanym najwyższy zysk netto firma zanotowała w 1999 roku (90 mln zł). W kolejnych dwóch latach rentowność Prokomu spadała. 2001 r. cała grupa kapitałowa zarobiła 32 mln zł. Po trzech kwartałach tego roku oststni wynik został już przekroczony. Wygląda zatem na to, że spadkowy trend zysku netto zostanie przełamany.

Poprawa zyskowności może mieć krótkotrwały charakter. W najbliższej perspektywie Prokom ma bowiem przejęcie kontroli nad Softbankiem. W pierwszej fazie operacja ta będzie widoczna przede wszystkim po stronie kosztów.

Właśnie koszty związane z połączeniem (za wysoka cena za akcje, którą zapłacić ma Prokom) były jedną z przyczyn, dla których spółka otrzymała pod koniec października rekomendację "sprzedaj" od Deutsche Banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama