Luka 1,3 mld zł została spowodowaną środową decyzją Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodną z Konstytucją ustawę o abolicji podatkowej (zmniejszenie wpływów o 600 mln zł), oraz mniejszymi, niż planowało Ministerstwo Finansów, wpływami z opłaty restrukturyzacyjnej (zmniejszenie o 700 mln zł). Minister finansów powiedział, że dochody z tegorocznego zysku banku centralnego mają wzrosnąć o 1,113 mld zł do 4,68 mld zł, wpływy z akcyzy na alkohol o 83 mln zł, a wpływy z ceł o 60 mln zł, przy zmniejszeniu kosztu obsługi długu o 43,4 mln zł. Kołodko dodał, że zwiększony zysk banku centralnego uzgodniony został z Narodowym Bankiem Polskim. Po październiku tego roku wpływy z zysku NBP do budżetu 2002 wyniosły 2.582,2 mln zł i były większe o 31,6 proc. od wcześniej założonych w budżecie 2002. Rząd założył w projekcie ustawy budżetowej na przyszyły rok dochody z cła na 3,5 mld zł wobec 3,7 mld zł w tym roku, a wpływy z akcyzy w wysokości 33,765 mld zł wobec 32,016 mld zł w 2002. W budżecie na 2003 rok dochody budżetowe zaplanowano na 154,8 mld zł, a wydatki na 193,5 mld zł. Posłowie PSL zaproponowali natomiast zwiększenie dochodów budżetowych w 2003 roku z akcyzy na papierosy o 545 mln zł oraz z ceł o 255 mln zł i przeznaczenie ich na dopłaty do mleka (275 mln zł), ochronę zdrowia (110 mln zł), przygotowania do olimpiady sportowej w Atenach (20 mln zł), kontrakty wojewódzkie (210 mln zł) i pomoc społeczną (75 mln zł). Możliwość realizacji zwiększonych wydatków proponowanych przez PSL ma zostać w budżecie zapisana warunkowo. Wydatki mają zostać uruchomione, jeśli po III kwartale okaże się, że zwiększona prognoza wpływów może zostać zrealizowana. Klub Unii Pracy proponuje zwiększenie środków na dodatki mieszkaniowe o 600-700 mln zł kosztem sądownictwa i budżetów instytucji tworzących samodzielnie budżety. Opozycja, oprócz PiS i LPR, opowiada się za przyjęciem projektu budżetu na 2003 rok, z czego Samoobrona i PO uzależnia wynik głosowania od przyjęcia zaproponowanych przez nie poprawek. Samoobrona chce zmniejszyć wydatki Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na budowę obiektu biurowego o 569.000 zł i zlikwidować środki specjalne. Platforma Obywatelska proponuje zaś zmniejszenie o połowę środków specjalnych. LPR zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu ustawy budżetowej.
OPOZYCJA DOMAGA SIĘ DYMISJI MINISTRA FINANSÓW
Platforma Obywatelska zapowiedziała w czwartek, że jeśli do soboty minister finansów sam nie poda się do dymisji, wówczas zgłosi wniosek o jego odwołanie. Donald Tusk z PO powiedział, że bezpośrednim powodem takiej decyzji jest "miażdżący werdykt TK do ustawy zaproponowanej przez Grzegorza Kołodkę". Minister finansów zapytany o reakcję na apel posłów Platformy Obywatelskiej, żeby podał się do dymisji, powiedział PAP, że sam decyduje o warunkach wejścia i wyjścia z rządu. "Kiedy i na jakich warunkach zajmuję się polityką, na jakich warunkach merytorycznych, kiedy wchodzę i wychodzę (z rządu), decyduję ja i tylko ja" - powiedział PAP.
MOŻLIWOŚĆ OBNIŻENIA PODATKÓW, JEŚLI POSZERZY SIĘ BAZA PODATK.
Kołodko zapytany o możliwość obniżenia podatku CIT w przyszłości odpowiedział, że będzie to realne dopiero wtedy, gdy będzie możliwość obniżania opodatkowania bez konieczności cięć wydatków budżetu, pogłębiania nierównowagi finansów publicznych i bez zwiększania deficytu. "Ale żeby to się stało, musi się tak rozpędzić polska gospodarka i tak poszerzyć baza podatkowa w wyniku poprawy koniunktury i zwiększonej ściągalności podatków, że to będzie możliwe. W swoim czasie wyszliśmy z propozycją obniżenia podatków, kiedy tempo wzrostu wynosiło 6 proc." - powiedział minister finansów. "Mam nadzieję, że czas wzrostu PKB o 6 proc. nastąpi. Jak bardzo dobrze pójdzie, to już w IV kwartale przyszłego roku wzrost PKB może zbliżać się do 5 proc., a w IV kwartale kolejnego roku może się zbliżać do takiego pułapu, który bazę podatkową znacznie poszerzy" - dodał. Kołodko powiedział też, że w 2004 roku wartość PKB przekroczy 800 mld zł. "Przyszłoroczny budżet to tylko, albo aż, po stronie wydatków około 193 mld zł, ale przecież w 2004 roku będziemy przekraczać PKB i to odczuwalnie, do ponad 800 mld zł" - powiedział. PKB w cenach bieżących w 2003 roku rząd zaplanował na 784,1 mld zł.