"To, że nie zostało to tak publicznie przedstawione dowodzi, że obieg informacji pomiędzy rządem a NBP pozostawia wiele do życzenia i to nie z winy NBP" - dodał Grabowski. Minister finansów Grzegorz Kołodko poinformował w czwartek w Sejmie, że niedobór w budżecie na 2003 rok wyniesie 1,3 mld zł w wyniku negatywnego dla ustawy o abolicji podatkowej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i mniejszych od oczekiwanych wpływów z ustawy oddłużeniowej. Szef resortu finansów powiedział, że niedobór zostanie uzupełniony głównie dzięki porozumieniu z NBP co do wpłaty do budżetu 2003 większego niż wcześniej oczekiwany zysku NBP za rok 2002 w kwocie 1.113 mln zł. "Nie ma w tym żadnego wyciągania królika z rękawa. Nie ma żadnego cudownego wygenerowania zysku. Nie ma w tym żadnej nadzwyczajnej pomocy dla rządu w realizacji polityki budżetowej" - powiedział Grabowski. "NBP dzieli się swym zyskiem z budżetem w sposób określony w ustawie o NBP. Prawie cały coroczny zysk Banku transferowany jest do budżetu" - dodał. "Muszę zdementować wypowiedź ministra Kołodki, w której twierdził, że porozumiewał się z prezesem NBP i RPP w sprawie tego zysku. Nie było żadnych rozmów, żadnych negocjacji, żadnego porozumienia" - powiedział członek RPP. "Myśmy (NBP) przeprowadzili normalną techniczną analizę dotychczasowego przebiegu w zakresie dochodów i kosztów, zaktualizowaliśmy plan i zatwierdziliśmy go po zmianie (...) Dochody i koszty nie są negocjowalne. Wynikają z operacji finansowych prowadzonych przez NBP" - dodał. Grabowski podał, że 90 proc. przychodów NBP jest osiąganych z inwestowania oficjalnych rezerw walutowych Banku wynoszących 26-28 mld dolarów. Dokładnych wyników finansowych operacji NBP nie sposób przewidzieć z uwagi na niewiadomą, którą jest poziom stóp procentowych w największych gospodarkach świata i kursy walutowe. Po stronie kosztów NBP najpoważniejszą pozycją, która wpływa na wynik finansowy jest poziom operacji otwartego rynku i stóp procentowych, po których te operacje są przeprowadzane. "Z uwagi na trudności w przewidywaniu poziomu zysków z operacji NBP, chęci wprowadzenia większej przejrzystości działań i lepszego poinformowania uczestników debaty budżetowej RPP zdecydowała się dokonywać korekty planów z końcem każdego roku budżetowego" - powiedział Grabowski. W tym roku RPP dokonała tej korekty po raz drugi w październiku. "Jak to się stało, że informacja o tym, iż NBP w październiku przewidywał wyższy zysk niż zakładał plan przyjęty w grudniu 2001 dotarła do parlamentu w tak zaskakujący sposób i okazała się aż tak ogromnym zaskoczeniem. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Nie jest to pytanie do członków RPP" - powiedział Grabowski. Po korekcie NBP ma wpłacić do budżetu 2003 roku 4.680,6 mln zł, a nie 3.567,0 mln zł. Wpływy z zysku NBP do budżetu 2002 wyniosły 2.582,2 mln zł i były większe o 31,6 proc. od wcześniej założonych.(PAP)